Wystarczy przejść się jedną alejką, żeby zauważyć ilość zbitych zniczy, rozrzuconych wkładów, fruwających sztucznych kwiatów. Doprowadzenie cmentarza do porządku trochę potrwa – nie każdy grób jest odwiedzany regularnie przez bliskich zmarłego. Spacer po cmentarzu, zwłaszcza w takie dni, skłania do pewnych refleksji. Na większości grobów można zauważyć od kilku, do nawet kilkunastu zniczy, do tego sztuczne kwiaty. Ogrom śmieci, które nie nadają się do ponownego przetworzenia, a które się będą długo rozkładać jest druzgocący. Szklane znicze stworzone są z innego szkła niż np. słoiki. Czas ich rozkładu to nawet 4000 lat. Czy chcielibyśmy aby nasi bliscy, zarówno żywi jak i ci, których nie ma już z nami, otoczeni byli śmieciami?
Dbanie o groby to część naszej historii, kultury, wiary a nawet tożsamości. Nie sposób tego zignorować. Warto się jednak zastanowić, czy ograniczenie produkcji odpadów, również poprzez wielokrotne korzystanie ze zniczy, nie jest większą oznaką miłości i szacunku do bliźnich. Zapraszam wszystkich do korzystania ze zniczodzielni, które są do Państwa dyspozycji przy wyjściach z cmentarza komunalnego. Znicze można zostawiać jak i zabierać. Prosimy jedynie o nie pozostawianie pustych wkładów.
Autor zdjęć i tekstu : Kinga, Sprawa dla Kościana