Cieszę się z tego miejsca, szanse są spore, popiera mnie m.in. poseł Lichocka i wielu rolników. Paradoksalnie jest to miejsce bardzo dobre, bo charakterystyczne - PRZEDOSTATNIE, a nie np. gdzieś w środku stawki. Przykładowo to właśnie z przedostatniego miejsca kiedyś do Sejmu dostał się poseł Jacek Żalek. Postanowiłem kandydować, ponieważ potrzebny u nas jest poseł miejscowy, który traktuje tę Ziemię jako Małą Ojczyznę, który zawodowo jest związany z uprawą ziemi, bo jak wiadomo Wielkopolska jest spichlerzem Polski. Jestem jedyną osobą na liście, która jest taką osobą. Jestem sadownikiem, ale znam również problemy rolników i ogrodników. Impulsem była również moja interwencja dzięki której uratowano Oddział Rehabilitacyjny w Kościanie, ponieważ mimo, iż mieliśmy dwóch posłów z powiatu kościańskiego, nikt tym tematem się nie zajął. Dlatego potrzebny jest aktywny, bezkompromisowy poseł stąd.
Największy problem związany z polityką w Polsce to moim zdaniem zbyt rzadki i niezbyt konkretny kontakt polityków z obywatelami. W mojej kampanii stawiam na dialog bezpośredni, spotykam się z ludźmi, przy ich obejściach, na targach, czy zorganizowanych spotkaniach. Tylko tego typu komunikacja pozwala rozumieć potrzeby mieszkańców. I jako poseł zamierzam właśnie tak działać. Być na miejscu, być blisko ludzi. Politycy często nie znają się na pewnych sprawach, ale udają i rzucają sloganami. Ja zamierzam przede wszystkim zająć się sprawami rolniczymi i geotermią bo się na tym znam.
Problemem są zarobki. Zarabiamy ciągle zbyt mało w stosunku do kosztów utrzymania. Tutaj na naszym terenie musimy stworzyć warunki dla odbudowy polskiego przemysłu przetwórczego warzywno-owocowego, ale również ułatwić otwieranie nowych firm, przedsiębiorstw małych i dużych.
Największym sukcesem byłoby właśnie odbudowanie u nas przemysłu przetwórczego, pomoc rolnikom, aby byli traktowani na równi z kolegami np. z Niemiec czy Francji.
Jeśli chodzi o Kościan to przede wszystkim trzeba skończyć z tym, że to miasto jest traktowane jak sypialnia Poznania. Mamy magistralę kolejową, drogę ekspresową, a Kościan bardzo powoli się rozwija. Jest zbyt mało firm, zbyt mało w Kościanie dużych inwestycji. Jako można było wypuścić z miasta np. zakłady tytoniowe, które dawały tyle miejsc pracy? Dlaczego do dziś nie ma komunikacji autobusowej w mieście, a np. pobliski Gostyń czy Śrem takową mają?
Jestem katolikiem i nie zgadzam się na kartę LGBT+ w szkole, to deprawacja dzieci. Lekcje religii są dobrowolne, można na nie chodzić lub nie, wszystko zależy od decyzji rodziców. Jeśli uznają, że ich dziecko nie powinno w nich uczestniczyć szkoła powinna zapewnić takim uczniom lekcję etyki, na których powinno nauczać się uniwersalnych norm moralnego postępowania.
Warto pamiętać, że głos oddany na mnie nigdy nie jest stracony, bo nawet w przypadku nie uzyskania przeze mnie mandatu głosy przechodzą do ogólnej puli listy. Jestem stąd, znam problemy tej ziemi i jej mieszkańców.