Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w środę, 6 lipca, na drodze pomiędzy Gryżyną i Nowym Dębcem. Samochód osobowy marki BMW uderzył z dużą siłą w drzewo. Na miejscu służby zastały tylko 24-letniego obywatela Białorusi, który siedział na fotelu pasażera. Mimo podejrzeń policji mężczyzna twierdził, że to nie on kierował, a jechał z kolegą. Miał w organizmie około 2 promili alkoholu. Mężczyznę zatrzymano w związku z podejrzeniem, że to jednak on był kierowcą. Po przesłuchaniu w obecności biegłego tłumacza 24-latek przypomniał sobie, że to jednak on kierował.
Za spowodowanie kolizji Białorusina ukarano mandatem. Z kolei za przestępstwo w postaci kierowania w stanie upojenia alkoholowego odpowie przed sądem. Zdjęcia i szczegóły ze zdarzenia w artykule "Uderzył w drzewo. Kierowca zbiegł?".