Zdjęcie otrzymaliśmy w środę, 6 września w nocy, od jednego z naszych czytelników, który pragnie pozostać anonimowy. - Przepełnione kosze na śmieci na Alejach Kościuszki to nic nowego. Często już pod wieczór, czy późnym popołudniem kosze są pełne, ale nie pamiętam, żebym widział, żeby było tak źle. Śmieci porozrzucane były na chodniku, zwłaszcza koło poczty. Podobnie na deptaku. Przecież to nawet nie był weekend, kiedy taki rzeczy rzeczywiście mogą się zdarzać, bo więcej osób wychodzi "na miasto" - pisze kościaniak. Postanowiliśmy jeszcze tej samej nocy (po północy) wybrać się we wskazane miejsca i rzeczywiście, wyglądało to nieciekawie.
- Co się dzieje z tymi ludźmi, przecież zaledwie kilkanaście metrów dalej też stoją śmietniki. Te były puste. Czy aż tak trudno przejść ten kawałek i wrzucić śmieci do kosza, zamiast na ulicę? Czy ludzie mają gdzieś to, w jakim otoczeniu żyją? - pyta.