Reklama

Próg zwalniający denerwuje kierowców!

14/04/2023 14:35

Próg zwalniający przy wjeździe do Nowego Lubosza wzbudził spore emocje wśród kierowców. Podkreślają bezsensowność takiego rozwiązania.

Niedawno przy wjeździe do Nowego Lubosza od strony Kościana pojawił się próg zwalniający w postaci dwóch progów wyspowych, czyli dwóch oddzielnych wysepek na obu kierunkach ruchu. Dodatkowo wprowadzono też ograniczenie prędkości do 30 kilometrów na godzinę. Takie rozwiązanie powoduje, że kierowcy samochodów osobowych muszą mocno zwolnić. Wcześniej obowiązywało w tym miejscu ograniczenie do 50 km/h. Kierowcy początkowo wysepki omijali poboczem, ale by temu zapobiec postawiono tam słupki. Wtedy zaczęły pojawiać się głosy niezadowolenia kierowców, którzy podkreślają bezsensowność tego rozwiązania. Zgłoszenia, by zająć się tym tematem otrzymaliśmy od kilku osób, nie jest to więc jednostkowy przypadek.

Po co próg?

Kierowcy zaznaczają, że po wjeździe do Nowego Lubosza od strony Kościana już znajduje się próg zwalniający, na przejściu dla pieszych. W obszarze zabudowanym obowiązuje już przecież ograniczenie prędkości do 50 km/h, a wprowadzenie ograniczenia do 30 km/h i progu zwalniającego niczemu nie służy. W miejscu, gdzie powstały nowe progi nie ma przejścia dla pieszych, a na poboczu znajduje się ciąg pieszo-rowerowy, więc ani piesi ani rowerzyści z jezdni nie korzystają. Dodatkowo zastanawiają się, dlaczego skoro zdecydowano się zastosować progi wyspowe, to po co zamontowano ten na wyjeździe z Nowego Lubosza. Jadąc w kierunku Kościana próg ustawiono już bowiem za ostatnim budynkiem. Zarówno próg, jak i ograniczenie prędkości ustawiono kilkanaście metrów od znaku informującego o zakończeniu obszaru zabudowanego. Kilka metrów dalej można już jechać 90 km/h.

Reklama

Co na to władze?

Zapytany o tę sytuację wójt gminy Kościan, Andrzej Przybyła odsyła do Zarządu Dróg Powiatowych. Podkreśla jednak, że były prośby w tej sprawie i "miło się patrzy jak ludzie zwalniają wjeżdżając do Nowego Lubosza". Z kolei dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Kościanie, Dariusz Korzeniowski, twierdzi, że progi te powstały z powodu zaplanowanego remontu pobliskiej drogi, ul. Polnej.

- Mamy wyjazd z Dino i drugi z ul. Polnej. Ci z Polnej w kierunku miasta w ogóle nie wyjadą. Ten próg oczywiście w tej chwili nie ma sensu, ale tam jest przetarg rozstrzygnięty, wykonawca lada dzień wchodzi na ul. Polną. Jeśli ruch się zrobi, to ci co pojadą z miasta przed progiem przyhamują, to ci z Polnej w lewo "się smykną". Inaczej by mieli problem, bo tam jest tak duży ruch w pewnych momentach. To ustaliliśmy z wójtem - wyjaśnia. Na pytanie, czy progu z pasa w kierunku Kościana nie można usunąć odpowiada, że wtedy kierowcy będą omijać ten próg w kierunku Nowego Lubosza. - Próg można odkręcić i go zlikwidować. Na razie jest zgodnie z organizacją ruchu. Zobaczymy co będzie się działo po zakończeniu remontu ulicy Polnej - dodaje Korzeniowski. 

Reklama

Niezadowoleni kierowcy mogą więc mieć nadzieję, że rozwiązanie to okaże się bezcelowe i próg oraz ograniczenie znikną.

Reklama

Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama