O planach uregulowania sytuacji nieruchomości dzierżawionych przez kościański szpital, a należących do Zakonu Sióstr Miłosierdzia, starosta poinformował na początku stycznia. Spotkało się to ze sprzeciwem wielu mieszkańców miasta. Zorganizowano zbiórkę podpisów z apelem, by pozostawić Siostry w Kościanie. W odpowiedzi na te działania starosta Henryk Bartoszewski zorganizował konferencję, podczas której wyjaśnił całą sytuację. Zapowiedział też, że plany się nie zmieniają. Powiat wykupi nieruchomości należące do Zgromadzenia.
- 10 października umówiliśmy się z przełożoną Zgromadzenia. Celem było rozpoczęcie rozmów, których finałem miało być uregulowanie stanu prawnego zajmowanego przez szpital obiektu Oddziału Paliatywnego. Oddział wymaga prawie natychmiastowej renowacji, całkowitej odnowy, przebudowy i doprowadzenia do wymogów, które powinien spełniać. Nie będąc właścicielem nie możemy podjąć działań zmierzających do jego odbudowy - opowiada starosta. Podczas spotkania władze powiatu przedstawiły sytuację i plany. Wtedy Siostra Przełożona składa propozycję wykupu całego obiektu, co zaskoczyło starostę. - Informuje nas, że Zgromadzenie od dłuższego czasu nosi się z zamiarem wyjścia z Kościana - podkreśla starosta. Obie strony zleciły wyceny nieruchomości, a gdy były gotowe, w połowie stycznia obie strony wyraziły chęć doprowadzenia do transakcji.
W tym czasie trwała już zbiórka podpisów zorganizowana przez Jakuba Zielonkę, o podjęcie starań, by Siostry mogły pozostać w Kościanie. - Zarząd przygotował pismo kolejne do Sióstr stawiając zakup w nowych okolicznościach. Podtrzymujemy wolę wykupu, ale prosimy o ustosunkowanie się do tej prośby - relacjonuje starosta. Siostry dały do zrozumienia, że nadal są zainteresowane sprzedażą oraz przesłały swoje oświadczenie w odpowiedzi na apele kościaniaków.
Czytamy w nim, że Zgromadzenie podtrzymuje swoją propozycję. - Zgromadzenie w swojej działalności zawsze kieruje się dobrem ludzi potrzebujących, a zamiar władz powiatu, aby poprawić warunki leczenia i opieki nad ciężko chorymi mieszkańcami miasta i okolic uznajemy za bardzo szlachetny. Uważamy, iż zakup całości nieruchomości daje większe możliwości podniesienia standardów szpitala - pisze siostra Małgorzata Pranga. Jak dodaje, zamykanie placówek jest nieuchronnym działaniem spowodowanym zmniejszającą się liczbą Sióstr. - I tak wcześniej, czy później taką decyzję Zgromadzenie musiałoby podjąć. Mamy nadzieję, że p. Zielonka zmieni kierunek swoich działań i w inny sposób zaangażuje się w życie parafii, a Siostry Miłosierdzia w pokoju będą mogły zakończyć swoją działalność - wyjaśnia.
Starosta będzie więc dalej umawiał się z przedstawicielami Zgromadzenia, by kontynuować proces zakupu. Powiat wykupi więc nieruchomości Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia. Powiat nie ma możliwości podjęcia działań, by Siostry pozostawić w Kościanie. Teoretycznie mogłyby pozostać w wikariacie, jednak wymaga on remontu. To już jednak poza kompetencjami powiatu. Z kolei kaplica należąca do Zgromadzenia mogłaby trafić pod opiekę pod opiekę parafii pw. NMP Wniebowziętej.
