We wtorek, 25 listopada, podsumowano kolejny konkurs dla krwiodawców "I ja ratuję życie", a także wręczono nagrody laureatom konkursu dla dzieci "Krew ratuje życie".
Konkurs dla krwiodawców "I ja ratuję życie" organizowany przez oddział rejonowy PCK w Kościanie. Odbył się już po raz czterdziesty dziewiąty. Spotkanie podsumowujące odbyło się we wtorek, 25 listopada, w budynku przy ul. Bernardyńskiej. Przybyli na nie krwiodawcy, przedstawiciele władz Kościana, kościańskiego oddziału PCK, ale także laureaci konkursu plastycznego dla dzieci "Krew ratuje życie", którego trzynastą edycję rozstrzygnięto niedawno.
Zebranych powitał prezes kościańskiego oddziału PCK, Bogusław Kostyk, a następnie przystąpiono do wręczania nagród dzieciom, które zwyciężyły w konkursie plastycznym. O konkursie i zwycięskich pracach opowiedziała Beata Ścigała, która zasiadała w konkursowym jury. Jak wyjaśniła, w sumie w konkursie udział wzięło 500 dzieci. Spośród ich prac szkoły wybierały po trzy najlepsze i przekazały komisji konkursowej, a komisja wybrała po trzy, według niej, najlepsze i najbardziej zgodne z celem konkursu w każdej kategorii. Wyniki w grupie pierwszej (klasy III i IV szkół podstawowych) zwyciężyła Aleksandra Dalaszyńska (SP w Racocie), drugie miejsce zajęła Julia Kawka (SP w Czempiniu), a trzecie Nikola Hajnce (SP w Racocie). Z kolei w grupie drugiej (klasy V i VI szkół podstawowych) najlepsza okazała się praca Julii Stachowiak (SP w Czaczu), drugie miejsce zajęła Maja Mbudhi (SP w Starym Luboszu), a trzecie przypadło Marii Ruszkiewicz (SP nr 3 w Kościanie). Więcej o konkursie przeczytacie TUTAJ.
Następnie przystąpiono do wręczania odznaczeń honorowym krwiodawcom i rozdania nagród w konkursie "I ja ratuję życie", którego była to już 49. edycja. Kilka słów do zebranych skierował jeszcze Bogusław Kostyk, by zaznaczyć niełatwą sytuację krwiodawstwa w naszym regionie. - Od 35 lat kontynuujemy te konkursy. Kiedyś mieliśmy biuro na Wałach Żegockiego, środki były większe i krwiodawców było więcej, świadomość była inna. Teraz zmieniły się czasy i zmieniła się sytuacja, zwłaszcza w tej chwili jest ona napięta i musimy być świadomi, że na każdego chorego powinna przypadać co najmniej jedna jednostka krwi. W sytuacjach bardziej poważnych ranni potrzebują po trzy, a nawet pięć jednostek krwi. To pokazuje, ilu potrzebnych jest krwiodawców. Dlatego tak ważna jest promocja i propagowanie idei krwiodawstwa. To moje wystąpienie to błaganie, bo mam już osiemdziesiąt lat, przeżyłem różne czasy, ale teraz nie ma chętnych. Ani do oddawania krwi, ani do działania, by promować jej oddawanie. Podczas spotkania z papieżem, Janem Pawłem II usłyszeliśmy, że do świętości można dążyć też poprzez oddawanie krwi, bo to jeden z najcenniejszych darów, jakie człowiek może dać drugiemu człowiekowi, a człowiek wart jest tyle i daje innym - podkreślił. Dodał, że każde miasto powiatowe byłego województwa leszczyńskiego miało swoje oddziały PCK, a dziś pozostał już tylko ten w Kościanie. Często pojawiają się też plany likwidacji punktu krwiodawstwa w Kościanie, ale dzięki ogromnemu zaangażowaniu i współpracy nadal on funkcjonuje. Co będzie w przyszłości jednak nie wiadomo, bo jak zaznaczył Bogusław Kostyk, ze względu na swój wiek powoli będzie myślał już o zakończeniu swojej działalności i ktoś będzie musiał to kontynuować. - Myślę jednak, że jeszcze jakiś czas będę z wami - dodał na koniec.
Głos zabrali też obecni na spotkaniu: przewodnicząca Rady Miejskiej Kościana Tamara Turek i burmistrz Kościana Sławomir Kaczmarek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze