Od stycznia przyszłego roku wzrosną podatki w Kościanie. Stawki podatku od nieruchomości wzrosną o 7,5%, ale podatki od środków transportowych pozostaną na tym samym poziomie.
Od przyszłego roku podatki w Kościanie znów pójdą w górę. Taką decyzję podjęli radni na sesji, która odbyła się w czwartek, 24 października. Wniosek dotyczący podwyżki złożył burmistrz Sławomir Kaczmarek proponując, by stawki podatków od nieruchomości wzrosły o 7,5%.
Zgodnie z projektem burmistrza podatek od gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej wyniesie w 2025 roku 1,27 zł (wzrost o 9 groszy). Podatek od gruntów pozostałych wyniesie 67 groszy (wzrost o 5 gr). Z kolei podatek od budynków mieszkalnych wzrośnie o 8 groszy, z 1,04 zł za metr kwadratowy na 1,12 zł. Stawka od budynków, w których prowadzona jest działalność gospodarcza wzrośnie z 28,13 zł do 30,24 zł, czyli o 2,11 zł za metr kwadratowy. Podatek od pozostałych budynków wyniesie 11,01 zł (wzrost o 77 groszy).
- Nie planujemy podwyżki podatku od środków transportowych. Przy pełnej ściągalności do budżetu miasta powinno wpłynąć 18,3 mln. zł. To o 1,058 mln. zł więcej dzięki tej waloryzacji - mówił burmistrz Kaczmarek. Przypomniał też, jak wyglądało to we wcześniejszych latach. Od 2014 do 2019 roku, a także w 2021 roku, podwyżek nie było. W 2023 podatki wzrosły o 18%, a rok później o 12,5%.
Jako pierwszy głos w dyskusji zabrał wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Kościana, Łukasz Naglik. - Uważam, że nie powinniśmy podnosić stawek podatków, tylko zachować je na dotychczasowym poziomie. W zeszłym roku stawki zostały podwyższone aż o 12,5%. W ostatnich latach siła nabywcza spada. Pracownicy, jeśli uzyskali podwyżki, to były to podwyżki inflacyjne. Są też tacy, którzy podwyżki nie otrzymali. Skoro więc mieszkańcy Kościana muszą zmagać się ze wzrostem cen towarów, energii, wody i ścieków, to my możemy uchronić ich przed kolejnymi podwyżkami. Rośnie też ubóstwo - wyjaśniał. Przypomniał też obietnice z kampanii wyborczej. - Wielu radnych odwiedzało mieszkańców i obiecywało dbać o ich interesy. Od kampanii minęło dopiero kilka miesięcy, a nie sądzę, by wybrali nas, byśmy podnosili im podatki. Warto szukać dochodów gdzie indziej i na tym powinniśmy się skupić - argumentował Naglik. Jego propozycja jednak przepadła w głosowaniu. Wyniki tego głosowania poniżej:

Ani z propozycją burmistrza, ani z wiceprzewodniczącym nie zgodził się były burmistrza, Piotr Ruszkiewicz. Przypomniał, że gdy za jego kadencji podnoszone były podatki, to wzrost ten był niższy, niż inflacja i wzrost proponowany przez władze centralne. - W tym roku ustawodawca zwaloryzował stawki na poziomie 3%. Burmistrz proponuje wzrost o 7,5%. W 2023 roku waloryzacja wynosiła 15%, a my zaproponowaliśmy 12,5% - podał przykład Ruszkiewicz. - Radny Naglik mnie zaskoczył, bo jego propozycja jest zbyt daleko idąca. Moja propozycja to waloryzacja o 5%. Brak podwyżki stawki od środków transportowych to małe pocieszenie, bo i tak stawki są wyśrubowane - dodał.
Z Ruszkiewiczem zgodził się radny Dawid Olejniczak, który zaapelował, by tak mocno podatków nie podnosić, bo odczują to między innymi osoby starsze, które często zmagają się z problemami finansowymi. Podkreślił też, że wyższe obciążenia dla przedsiębiorców odstraszają ich. - Wielu przedsiębiorców mogłoby otworzyć tu działalność, czy rozszerzyć i dzięki temu zwiększyłyby się wpływy do budżetu miasta - podkreślił. Wyniki głosowania nad propozycją Piotra Ruszkiewicza:

Potem głos zabrało jeszcze kilku radnych, między innymi Mirosław Wilk, który w imieniu radnych Klubu PiS zaproponował rozwiązanie kompromisowe pomiędzy propozycją burmistrza Kaczmarka, a radnego Ruszkiewicza. - Nasz klub proponuje porozumienie - 6%. Radni gminy Kościan byli skłonni zejść z 10% na 7%, to nie bądźmy gorsi. Skoro część radnych uważa, że podwyżka powinna być niższa, to warto się nad tym zastanowić - zaproponował. Jednak także i jego propozycja nie znalazła uznania większości radnych.

Zanim przystąpiono do głosowań rozgorzała jeszcze dyskusja pomiędzy burmistrzem Kaczmarkiem, radnym Ruszkiewiczem, głos zabierali też inni radni, ale nic to już do dyskusji nie wniosło. Znaczna większość radnych poparła podwyżkę o 7,5%. 14 radnych zagłosowała za, 4 radnych było przeciw. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Radna Arleta Lewandowska zaznaczyła jednak, że wybrała zielony przycisk, a wyniki pokazały, że zagłosowała przeciw. Głosowania powtórzyć już jednak nie można. Zaapelowano więc o zmianę systemu, bo problemów pojawia się znacznie więcej.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze