Płatne parkowanie na ulicach Traugutta i Sierakowskiego burmistrz Piotr Ruszkiewicz tłumaczy zwiększonym natężeniem ruchu i co za tym idzie zwiększoną potrzebą parkowania pojazdów. Wielu radnych to nie przekonuje, podobnie mieszkańców. Niestety głosami radnych popierających burmistrza uchwałę przyjęto.
Jak pierwszy przed głosowaniem w sprawie rozszerzenia Strefy Płatnego Parkowania swój sprzeciw wyraził radny Łukasz Naglik. Wraz z radnym Markiem Wyrzykiewiczem odwiedzili mieszkańców tych ulic. Niemal wszyscy byli przeciw. - Proszę powiedzieć, jak to wpłynie na polepszenie życia mieszkańców. Już apelowałem kiedyś, żeby nie rozszerzać strefy, bo za chwilę nie będziemy mogli pod własnym domem parkować. Tak to się właśnie w tej chwili dzieje - mówił.
Odpowiedź burmistrza nie zdziwiła. Powtarzał tylko te same argumenty co zawsze. Argumenty, które nie przekonują chyba nikogo. - Właśnie to, że jest strefa, jest jakaś szansa na parkowanie pod własnym domem, bo jest jakaś rotacja. Tak to stawiają tam samochody osoby z zewnątrz - twierdzi Ruszkiewicz. Tłumaczy więc plan rozszerzenia strefy dobrem mieszkańców, tylko że ci mieszkańcy są przeciw płatnemu parkowaniu. Wynika z tego i argumentów burmistrza, że to on lepiej wie, czego chcą mieszkańcy, niż oni sami.
- Odpowiedź nie jest zadowalająca. Za chwilę będziemy płacić wszędzie, dlatego apeluję o nieprzyjmowanie tej uchwały - podsumował Naglik.
Warto jeszcze dodać, że argument o rotacji obalono już podczas zwiększania opłat za parkowanie, w grudniu ubiegłego roku. Wprowadzono wtedy minimalną opłatę za parkowanie za pół godziny. Wcześniej było to 15 minut. Raczej rotacji to nie zwiększy. Pisaliśmy o tym w artykule "Znaczny wzrost stawek za parkowanie".
Głośny sprzeciw wyrazili też radni: Marek Wyrzykiewicz, Małgorzata Igłowicz-Betlej i Tomasz Bajstok. Także oni kilkakrotnie przeszli się tymi ulicami. Za każdym razem stały tam samochody na kościańskich tablicach rejestracyjnych, a więc nie z zewnątrz. Mieszkańcy im też mówili, że są przeciwni. Pojawia się wiele głosów, że to zwykły skok na kasę. Dodatkowo Wyrzykiewicz podkreślił, że burmistrz nie udzielił informacji, w którym miejscu dokładnie będzie strefa, nie wiadomo więc nad czym głosować.
- Z radnym Marcinem Betlejem wybraliśmy się na obydwie ulice. Pan burmistrz mówił, że parkowane są tam samochody z obcymi rejestracjami i samochody na sprzedaż. Byliśmy tam wielokrotnie. Parkują tam tylko samochody na tablicach PKS. Prawie wszystkie mieszkańców. Myślę, że powinniśmy uszanować ich życzenie - zaznaczała Małgorzata Igłowicz-Betlej.
- Na ul. Traugutta naliczyłem 22 pojazdy. Wszystkie na kościańskich tablicach. Rozmawiałem z mieszkańcami. Byli przeciwni. Na ul. Sierakowskiego stało 5 pojazdów. Wszystkie na PKSach. Tego samego dnia przeszedłem się ul. Piaskową, Broniewskiego, Wielichowską i Śmigielską [gdzie nie ma strefy płatnego parkowania - przyp. red.]. Parkingi pełne. Wnioskuję, że aby była rotacja pojazdów, to chyba musimy strefę zrobić w całym mieście. Nie lubię być przeciw burmistrzowi, ale argumenty burmistrza do mnie nie docierają - zaznaczał Tomasz Bajstok.
Burmistrz na koniec dodał, że uchwała to tylko zamiar. Nie oznacza, że od razu wprowadzona zostanie strefa płatnego parkowania. Tak samo mówił podczas rozszerzania jej o m.in. Plac Paderewskiego i ul. Al. Kościuszki. Parkomaty pojawiły się tam jednak krótko po przyjęciu uchwały.
Za byli radni Porozumienia Ziemia Kościańska oraz, co dziwne, radni którzy do niedawna określali się jako opozycyjni. Chodzi o Gabrielę Andrzejewską, Zbigniewa Bernarda i Wiktora Rudawskiego. Uchwałę więc przyjęto. Poniżej wyniki głosowania.
