Już od 20 lat na całym świecie odbywają się biegi z cyklu Parkrun. Z tej okazji postanowiono ustanowić próbę rekordu frekwencji w Polsce. W akcję włączyli się też kościaniacy, licznie stawiając się na starcie kościańskiego biegu.
Bicie rekordu frekwencji z okazji 20-lecia biegów po parku na świecie i 13-lecia polskich Parkrunów, zaplanowano na sobotę, 5 października. Założeniem było, by tego dnia, czyli w sobotni poranek, o godzinie 9.00, na starcie polskich lokalizacji pojawiło się łącznie 10 tysięcy osób. Czy to się udało na razie nie wiadomo. Swoją cegiełkę dołożyli jednak kościaniacy. Na starcie kościańskiego Parkrunu, który odbywa się już od 7 lat, stawiło się ponad 40 osób i kilku wolontariuszy. To wynik całkiem niezły, bo przeważnie pojawia się około 20 osób. W grupie tej nie zabrakło biegaczy, którzy mają największą liczbę pokonanych edycji - Romana Kaźmierczaka (231 startów i 35 wolontariatów) i Krzysztofa Pospiesznego (229 startów i 26 wolontariatów), jednego z najstarszych zawodników - senatora Wojciecha Ziemniaka, czy osób, które zawsze lubią ścigać się o wynik i pozycję na mecie - Roberta Kasperskiego i Michała Schwarza. Michał był tym razem wolontariuszem i zamykał stawkę, z czego bardzo cieszył się Robert, który miał niezmiernie rzadką możliwość jego zdublowania. Byli też tacy, którzy pojawili się po raz pierwszy.
Sobotni bieg koordynował Hubert Kaźmierczak, który wyjaśnił przed startem zasady i wręczył dyplomy za liczbę udziałów w sobotnich biegach. Otrzymały je: Monika Bajstok (50 biegów) i Julia Pewińska (25 biegów). Na mecie na uczestników czekała kawa, herbata i cukierki, a także, jak zawsze, wesoła atmosfera.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze