Pałac w Cichowie wybudowano na początku XX wieku na bazie znajdującego się tam dworku. Należał on do rodziny Bukowieckich. Dekretem PKWN z 1944 roku zespół pałacowo-parkowy wraz z okolicznymi nieruchomościami znacjonalizowano. W roku 1992 wojewoda leszczyński przekazał teren gminie Krzywiń na cele kulturalno-rekreacyjne. Pałac od 2008 roku wraz z parkiem stoi jednak pusty. Część terenu, przy plaży Zacisze, gmina wykorzystuje zgodnie z założonym celem.
By ożywić nieco pałac władze gminy Krzywiń postanowiły go sprzedać. Pierwszy przetarg nie przyniósł rezultatu, a kolejnych zorganizować już gmina nie mogła. Pojawił się bowiem spadkobierca pierwotnych właścicieli, który zażądał zwrotu nieruchomości. Gmina nie inwestowała więc więcej w nie swój budynek i starała się przekazać go na rzecz Skarbu Państwa. Zgody na to jednak nie było. Stan pałacu i okolicznych budynków pogarszał się z roku na rok. Gmina wymieniła jedynie część dachu, by nie popadł on w całkowitą ruinę.
W 2017 roku wojewoda stwierdził, że nieruchomość w Cichowie nie podlegała pod dekret PKWN, co otworzyło drzwi dla spadkobierców. Sprawa była już niemal załatwiona, do tego stopnia, że nowy właściciel wystawił już pałac na sprzedaż.
W lipcu tego roku Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wydał jednak decyzję o zwrocie nieruchomości w Cichowie do Skarbu Państwa. Powoływał się w swojej decyzji na to, że gmina starała się to uczynić wcześniej i że nie zagospodarowano nieruchomości na cele kulturalno-rekreacyjne, czy turystyczne. W decyzji o zwrocie wskazano jednak również działki przy plaży Zacisze, które wykorzystywane są zgodnie z celem. Znajdują się tam między innymi: budynek dla ratowników, świetlica wiejska, parking.
- Z jednej strony schodzi nam z barków cały czas nierozwiązana sprawa pałacu. Wyjaśnia to też stosunek do prawowitych właścicieli, dla których ta decyzja też jest ważna, bo mogą próbować w sądzie uregulować ostateczną własność. Z drugiej strony decyzja ta stawia przed nami zadanie, by wystąpić o ponowną decyzję komunalizacyjną dotyczącą działek przy plaży Zacisze. Tutaj akurat od lat prowadziliśmy działalność kulturalną i rekreacyjną, mam więc nadzieję, że nie będzie problemu, żeby ten fragment odzyskać. Ważne, że po wielu latach w końcu mamy jakieś wiążące decyzje - mówi sekretarz gminy Krzywiń, Bartosz Kobus.
Decyzja ministra mimo, że wprowadza nieco zamieszania, może być więc szansą dla podupadającego pałacu. Spadkobierca najpewniej szybko obiekt odzyska i sprzeda, a nowy właściciel może przywrócić mu blask.