Przed sesją Rady Miejskiej Krzywinia wpłynęły do przewodniczącej rady aż trzy wnioski o wprowadzenie do porządku obrad sesji punktu dotyczącego obniżenia wynagrodzenia burmistrza, Jacka Nowaka. Pierwszy z nich złożył sam burmistrz Nowak, który zaproponował obniżenie swojego wynagrodzenia o około 4 tysiące złotych. Przypomnijmy, że burmistrz od ubiegłego roku zarabiał około 20 tysięcy złotych miesięcznie. Po obniżce pensja wynosić by miała 16 325 zł. Dość nietypowo uzasadnił swój wniosek.
- Życie prywatne jest życiem prywatnym każdego z nas i nikt nie powinien zabierać o nim głosu. Moje życie prywatne stało się życiem publicznym. Na początek chcę przeprosić wszystkich państwa, ale również i najbliższą moją rodzinę, żonę, dzieci, których moje decyzje dotknęły najbardziej. Chcę im podziękować, bo chcą, bym mógł się poprawić. Dziękuję też kolegom z Aktywnego Samorządu, ale również za konstruktywne dyskusje, wsparcie i konkretne działania, które przyczyniły się do tego, żebym mógł się poprawić - mówił odnosząc się do zarzutów, które w ostatnim czasie kierowano w jego stronę, między innymi dotyczących wykorzystywania służbowego auta do prywatnych celów, bo o tym na ostatniej sesji było najgłośniej.
- Chcę też powiedzieć, że nigdy nie okradłem gminy. Więcej dołożyłem własnych pieniędzy, niż zabrałem. Dziś te kwestie zostały uregulowane, temat jest więc zakończony. Czy dobrze pracuję, możecie oceniać sami na podstawie osiągnięć gminy - dodał.
Drugi projekt uchwały dotyczący obniżki wynagrodzenia burmistrza Krzywinia złożyli radni klubu WIDOK. Zaproponowali obniżenie pensji o do 80% maksymalnego wynagrodzenia, czyli do około 15 tys. zł. Trzeci projekt złożył radny Paweł Michałowicz, bardzo podobny do tego złożonego przed radnych WIDOK, ale nieco bardziej łagodny, bo zaproponował wynagrodzenie w wysokości łącznej około 15,5 tys. zł. Swoje wnioski uzasadniali między innymi trudną sytuacją finansową gminy. Do porządku obrad włączono wniosek burmistrza, ponieważ wpłynął on jako pierwszy i został sprawdzony pod względem prawnym. Rocznie da to oszczędności dla gminy w wysokości 45 tysięcy złotych.
Przed głosowaniem odbyła się też dyskusja. Radna Hanna Frankiewicz odniosła się do tłumaczenia, dlaczego rok temu podwyższono pensję burmistrza do stawki maksymalnej. Jak mówiła, uzasadniano to wtedy tym, że burmistrz dobrze pracuje i ma doświadczenie. Pytała więc, że czy to się zmieniło. Radny Paweł Michałowicz również dopytywał o powody, dlaczego burmistrz sam zaproponował obniżenie swojego wynagrodzenia. Pytał dodatkowo, dlaczego niedawno proponowano zakup samochodu za 300 tysięcy złotych, a teraz się obniża wynagrodzenie. Konkretnych odpowiedzi nie uzyskali.
W głosowaniu wszyscy obecni na sesji radni głosowali za obniżeniem wynagrodzenia burmistrza Jacka Nowaka do łącznej kwoty 16 325 zł od 1 stycznia 2023 roku.