Kilkadziesiąt osób wzięło udział w mikołajkowym spacerze po Kościanie. Uczestnicy do pokonania mieli około 6-kilometrową trasę, ale na mecie czekała ich słodka niespodzianka.
Tegoroczny, mikołajkowy spacer po Kościanie cieszył się sporym zainteresowaniem. O godzinie 17.00, bo na wtedy zaplanowano początek spaceru, przed Szkołą Podstawową nr 4 w Kościanie zebrało się ponad 70 osób. Tak wysoka frekwencja była zaskakująca, bo warunki pogodowe nie sprzyjały aktywności na dworze, ale też bardzo zadowalająca, bo widać, że pomysł się przyjął. Dla porównania warto przypomnieć, że w ubiegłorocznej edycji udział wzięło około 30 osób. Wzrost liczby uczestników jest więc znaczący. Przychodziły całe rodziny. Jedną z takich rodzin - Tosię, Alę, Lilkę, panią Ninę i pana Piotra zapytaliśmy, co ich zachęciło, by wziąć udział w takim wydarzeniu.
- Spacer dobrze zrobi przed spaniem nam wszystkim. Trochę świeżego powietrza, działamy też trochę ze szkołą, no i przed jutrzejszym pochodem to będzie rozgrzewka - mówi pan Piotr. Dziewczynki, Tosia, Ala i Lilka, bardzo chętnie uczestniczyły w spacerze i już nie mogą się też doczekać sobotniego pochodu wraz z przedszkolem. Pogoda im nie straszna. - My się deszczu nie boimy, każda pogoda jest dobra, wystarczy odpowiedni strój i dobry humor. Lubimy spędzać czas na świeżym powietrzu, więc zachęcamy wszystkich, by robili to samo - dodaje pani Nina.
Przed startem, Artur Molendowski, przewodniczący Rady Osiedla Wesołe Miasteczko i szkolnej Rady Rodziców przypomniał, jakie zasady panują podczas spaceru, a także objaśnił pokrótce trasę. Mimo, że dystans zaplanowano na 6 kilometrów, bo w końcu 6 grudnia przypada Dzień Świętego Mikołaja, to zaznaczył, że w razie pogorszenia się warunków pogodowych, będzie możliwość powrotu do szkoły. W końcu zebrani mogli wyruszyć. Niemal wszyscy mieli na sobie mikołajkowe czapeczki i światełka albo odblaskowe elementy. Robiło to spore wrażenie. Nie zabrakło też zwierząt, bo niektórzy na spacer wzięli też psy. Na szczęście mocno nie padało, więc udało się pokonać pełen dystans. Po powrocie na uczestników czekała ciepła i słodka niespodzianka - gorąca czekolada i czekoladowy Mikołaj.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze