Lunka ma zaledwie 11 miesięcy, a już sporo przeszła. Zbiórkę, by jej pomóc założyła pani Kinga, która opisuje całą sytuację. - Jestem młodą mamą, która z przyczyn mieszkalnych musiała oddać ją do adopcji. Jej nowi właściciele, pomimo podpisanej umowy adopcyjnej i złożonych mi obietnic, zaniedbali Lunkę, bagatelizując jej bieżące szczepienia, zakup dostosowanej do niej karmy, jak i rozwijającej się u niej choroby oczu. Od początku stycznia próbowałam nawiązać kontakt w sprawie psa, lecz byłam unikana. Nikt nawet nie powiadomił mnie o tym, co dzieje się z pieskiem. Gdy już zdecydowałam się na ostateczny krok pojechania do nich do domu zastałam psa w masakrycznie zaniedbanym stanie. Lunka nie widzi na oba oczka jest wychudzona i strasznie wyliniała. Ma dopiero 11 miesięcy. Jest to jeszcze dziecko, któremu tak wcześnie odebrało się szanse na dobre życie bez bólu. Za wszelka cenę chciałabym, by Lunka wróciła do zdrowia, lecz koszty jej badań i zakup odpowiedniego wyżywienia na ten moment przekraczają moje możliwości - opisuje pani Kinga.
Lunka pilnie potrzebuje zakupu bardzo dobrej jakościowo karmy, by odzyskała siły. Niezbędne będą wizyty u okulisty i zrobienie wszystkich podstawowych badań, dzięki którym uda się zdiagnozować jej stan zdrowia. Właścicielka zapowiada, że będzie działać, by Lunka wróciła do zdrowia, lecz czeka ją wiele kosztownych badań. Trzeba między innymi ustalić, czy ma szanse na operację, dzięki której chociaż częściowo odzyska wzrok. Pomóc Lunce można TUTAJ.