Reklama

Kradzież, której nie było...

04/10/2023 10:18

Mężczyzna zgłosił kradzież swojego auta, której, jak się później okazało, wcale nie było. Drugi zeznaniami uwiarygadniał nieprawdziwą wersję właściciela. Obaj usłyszeli zarzuty. Grozi im do 8 lat pozbawienia wolności.

W lutym tego roku policjanci kościańskiej komendy otrzymali zgłoszenie o kradzieży pojazdu marki BMW na szkodę 43-letniego mężczyzny. Na miejsce pojechali kościańscy kryminalni. Zgłaszający przekazał policjantom, że w nocy z garażu skradziono mu auto. Fakt ten uwiarygodnić miał swoimi zeznaniami inny, 20-letni mężczyzna. Kiedy kryminalni zaczęli ustalać kolejne fakty dotyczące zgłoszenia, okazało się, że kradzież samochodu wartego 35 tys. zł. nie miała miejsca, a zeznania drugiego z mężczyzn są nieprawdziwe.

Pod koniec września prowadzone w tej sprawie śledztwo zakończyło się zarzutami dla obu osób. Właściciel pojazdu odpowie teraz przed sądem za składanie fałszywych zeznań oraz zawiadomienie organów ścigania o niepopełnionym przestępstwie. Przed sądem tłumaczyć się będzie musiał także 20-latek, który wiedząc o wszystkim, również zeznał nieprawdę.

Reklama

- Policjanci po otrzymaniu zawiadomienia o przestępstwie, podejmują czynności zgodnie ze wszystkimi zasadami postępowania w takim przypadku. Jedną z takich zasad jest każdorazowa weryfikacja zgłoszenia również pod kątem fałszywego zawiadomienia - przypomina policja.

Za zawiadomienie o przestępstwie, którego nie było grozi do 2 lat pozbawienia wolności. Z kolei za składanie fałszywych zeznań nawet 8 lat.

Reklama

Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama