Pod koniec ubiegłego roku burmistrz Piotr Ruszkiewicz wydał zarządzenia w sprawie niepowoływania dyrektora Kościańskiego Ośrodka Kultury i dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kościanie na kolejne kadencje. Decyzja ta wywołała sporo emocji i wyrazy sprzeciwu wielu kościaniaków, tym bardziej, że była mocno zaskakująca. Pełniącym obowiązki dyrektora obu placówek został Dariusz Łukaszewski, osoba raczej do tej pory anonimowa. Burmistrz stanowisko powierzył mu bez konkursu na rok, a po tym czasie, jak podkreślał Ruszkiewicz, planował wyłonić nowego dyrektora, już w drodze konkursu.
Rok niemalże minął, a konkursu nie ogłoszono. Dlatego też radni zaczęli pytać, kiedy to się stanie. Burmistrz na interpelację jednego z radnych, Patryka Piaseckiego, odpowiedział początkowo niejasno. Radny w kolejnej interpelacji cytował burmistrza, który przyrzekał, że konkurs się odbędzie. Jak się okazuje, wcale się tak nie stanie.
- Podjąłem decyzję o nieprzeprowadzaniu tego konkursu teraz - odpowiada w końcu Ruszkiewicz. - Nie wykluczam tej ewentualności w przyszłości. Od początku roku obowiązki dyrektora pełni Dariusz Łukaszewski, który sprawdził się na tym stanowisku. Z tego właśnie względu rozważam powołanie go na to stanowisko, już jako pełnoprawnego dyrektora - pisze w odpowiedzi burmistrz. Zdecydował, że powołanie nastąpi na okres nie dłuższy niż 3 lata.
Jak twierdzi burmistrz, Łukaszewski na stanowisku się sprawdził. Zdania w tym temacie są jednak podzielone.
Tymczasem w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Poznaniu zapadł wyrok w sprawie zwolnienia ze stanowiska Janusza Dodota, który od początku wskazywał, że niepowoływanie go na kolejną kadencję jest bezprawne. Sąd uznał, że zarządzenie burmistrza rażąco narusza przepisy, bo de facto zwalnia dyrektora, a nie jak twierdzi burmistrz nie przedłuża mu kadencji. Zwolnienie nastąpić może tylko w określonych przez ustawę przypadkach, a przesłanki by to uczynić nie miały miejsca. Uznał więc to zarządzenie za nieważne.
- Wyrok WSA podważa całą linię orzeczniczą sądów administracyjnych, które orzekały w podobnych sprawach. Wyrok nie jest prawomocny, zostanie złożona skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego - komentuje krótko Ruszkiewicz.
Sprawa dyrektora KOK i MBP nadal jest więc nierozstrzygnięta. Z jednej strony sąd zaznacza, że burmistrz naruszył prawo, z drugiej nowy dyrektor placówek, a raczej sposób jego pojawienia się i powołania budzi sporo kontrowersji. Nie pewno zamieszanie nie służy ani burmistrzowi ani kościańskiej kulturze, a więc i całemu miastu. Dodatkowo miasto obciążono kosztami, tracimy więc wszyscy.