Jarmark Mikołajkowy przyciągnął tradycyjnie setki osób, nie tylko z gminy Czempiń, ale i z całego powiatu, a nawet jeszcze bardziej odległych miejsc. Nie brakowało bowiem świątecznej atmosfery, mnóstwa straganów, przepysznych potraw i wielu innych atrakcji. Ogromnym zainteresowaniem cieszyło się zwłaszcza rękodzieło. Poduszki, ozdoby, czy drewniane zabawki i przedmioty są bowiem świetnym prezentem na święta dla najbliższych. Nie zabrakło też pysznych potraw, słodkości i atrakcji dla najmłodszych. Na scenie zaprezentowały się też przedszkolaki.
Jarmark odbywał się już po raz piąty, a po raz czwarty organizowany był przez Stowarzyszenie Sympatyków i Przyjaciół Ziemi Czempińskiej. - Jest około 45 wystawców. To się zmieniało, bo niektórzy przyjechali dodatkowo, a inni nie przyjechali. Frekwencja jest zadowalająca, podobnie jak pogoda. Są też warsztaty dla dzieci, robią karmniki dla ptaków. Warsztaty organizuje również Centrum Kultury - opowiada Katarzyna Braszak, prezes stowarzyszenia.
Podczas imprezy nie zabrakło też burmistrza i jego zastępcy, którzy własnoręcznie wypiekali pierniki. - Korzenne przyprawy i miód gryczany nadają wyjątkowość tym piernikom. No i może nasza burmistrzowska ręka dopomaga trochę w tym, że tak duże jest zainteresowanie - śmieje się Konrad Malicki. Jak dodaje, pod koniec ugniatania ciasta czuć w rękach tę niełatwą pracę, ale wysiłek fizyczny też jest potrzebny.
Pod koniec jarmarku, po zapadnięciu zmroku, uroczyście odpalono też świąteczne iluminacje na Rynku.