Reklama

Festyn charytatywny w Krzywiniu [ZDJĘCIA]

03/07/2023 08:00

Do godzin nocnych trwał Festyn Charytatywny, który w niedzielę odbył się w Krzywiniu. Pomóc trojgu dzieci postanowiło mnóstwo osób, a zabawa trwała do nocy.

Festyn charytatywny pod nazwą “Rozpoczęcie lata z Joasią, Kubą i Marysią" odbywał się na terenie strzelnicy w Krzywiniu. Rozpoczął się około godziny 14.00 i już na samym początku zjawiło się sporo osób, które postanowiły się zabawić i przy okazji pomóc dzieciom potrzebującym wsparcia. Ogromna zasługa w tym organizatorek, które przygotowały mnóstwo ciekawych atrakcji. To Monika Kasperska, Katarzyna Humerska, Hanna Grobelna, Monika Wieczorek i Marika Glinkowska.

- Pomysł był spontaniczny. Wpadła na niego Monika Wieczorek, we współpracy z panią Mariką Glinkowską, która już zajmowała się organizowaniem takich festynów. Postanowiły poszukać nas, czyli Hanię, Kasię i mnie, spotkać się i rozpocząć plan działania. Zaczęło się od szukania dzieci, którym pomoc jest najbardziej potrzebna, które pochodzą z rodzin, gdzie ciężko im samym to wszystko ogarnąć. Zaczęłyśmy zbierać atrakcje, szukać gdzie, kto ma jakich znajomych, kto może przyjechać, zrobić jakiś show. Potem się zrobił efekt domina i zrobiło się tak pięknie, jak jest dzisiaj - wyjaśnia Monika Kasperska, współorganizatorka wydarzenia.

Reklama

- Bardzo cieszymy się z frekwencji i tego, że tak wiele osób chce pomagać, podzielić się swoim serduszkiem z tymi, którzy tej pomocy potrzebują. Jesteśmy też bardzo zadowoleni, że mogliśmy sprawić frajdę wszystkim dzieciom, które korzystają z atrakcji - dodaje Katarzyna Humerska.

Mnóstwo atrakcji

Atrakcji panie przygotowały mnóstwo. Były dmuchańce, trampoliny, bańki mydlane i inne zabawy i animacje dla najmłodszych. Na placu na strzelnicy pojawiły się wozy strażackie i policyjne. Pokaz swoich umiejętności pożarniczy dały dzieci z m.in. Dziecięcej Drużyny Pożarniczej z Bieżynia, taekwondziści, można było potańczyć zumbę. Chętni mogli spróbować swoich sił w strzelaniu z wiatrówek, ale także z łuków. Nie zabrakło oczywiście losów z nagrodami. Można było się przejechać quadami i innymi pojazdami. Zjawiło się też mnóstwo motocyklistów i posiadaczy zabytkowych samochodów. Były też zwierzęta, między innymi konie i alpaki.

Reklama

Bardzo bogato przedstawiała się strefa gastronomiczna. Długa kolejka osób stała przez niemal całą imprezę po lody i gofry. Ci, którzy wolą "konkrety" mogli zjeść kiełbaskę z ognia i różne dania. Sporym zainteresowaniem cieszyły się też pyszne wypieki, które wiele osób brało do domów do kawy. Atrakcji było znacznie więcej i nie sposób tu wszystkiego wymienić. Impreza z zespołami muzycznymi trwała bowiem aż do nocy. Zakończyła się około północy.

Dzieci

Trwa liczenie zebranej kwoty i na pewno będzie spora. Przypomnijmy, że pieniądze zbierano dla trojga dzieci: Joanny Grzywacz, Marysi Szymkowiak i Jakuba Kolasińskiego.

Reklama

Joasia urodziła się w zamartwicy i z zachłystowym zapaleniem płuc. Okazało się, że ma tylko jedną nerkę, która w dodatku nie pracuje prawidłowo. Potem przyszły problemy z oddychaniem. Długie leczenie, rehabilitacja i ciągłe dializy stały się codziennością. W końcu pojawiła się nadzieja na nową nerkę, jednak podczas operacji doszło do komplikacji. Pomóc dziewczynce można TUTAJ.

Marysia od urodzenia przejawiała problemy ze snem. Budziła się w nocy, zasypiała późno i na krótko. Przez to w ciągu dnia była zmęczona i markotna. Oprócz tego nie rozwijała się tak jak inne dzieci. Nie reagowała na bodźce, nie potrafiła samodzielnie jeść, zaczęła chodzić w wieku 20 miesięcy, a siadać kiedy miała roczek. W końcu zdiagnozowano u niej Zespół Retta. To rzadkie schorzenie genetyczne, które dotyka prawie wyłącznie kobiety. Zaburzenie neurorozwojowe, mające wpływ na rozwój mózgu, rdzenia kręgowego i systemu nerwowego, powoduje problemy fizyczne, rozwojowe, behawioralne, a także padaczkę. Pomóc można TUTAJ.

Reklama

Z kolei Kubuś zmaga się z Zespołem Wiliego-Pradera. To choroba wiecznego głodu. Oprócz tego charakterystycznym objawem choroby jest wiotkość mięśni. Chłopiec przez całe życie będzie musiał być po opieką wielu specjalistów, a to ogromy koszt. Więcej o Kubusiu i jak mu pomóc dowiecie się TUTAJ.

Reklama

Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama