Reklama

Brakuje lekarzy rodzinnych? Co robić?

21/07/2023 18:31

W Kościanie brakuje lekarzy rodzinnych. Od miesięcy sytuacja się nie poprawia, a biorąc pod uwagę liczbę osób, które mają problem z zapisaniem się do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, raczej się pogarsza

Niedawno do naszej redakcji zgłosiła się mieszkanka Kościana, która chciała zapisać się do lekarza rodzinnego. Do miasta rodzinnego, wraz z mężem i kilkuletnią córką, przeprowadziła się niespełna dwa lata temu. Po kilku latach mieszkania w Poznaniu. Gdy planowała córkę zapisać do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej usłyszała w jednej z kościańskich przychodni, że nie ma chwilowo takiej możliwości z powodu zbyt dużego obłożenia lekarzy. Po prostu brakuje lekarzy rodzinnych. Po jakimś czasie próbowała znowu, z takim samym skutkiem. Próbowała też w innych przychodniach i także się to nie udało. Postanowiła się skontaktować z poznańskim oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia. W końcu otrzymała odpowiedź.

- Z dokonanej przez nas weryfikacji wynika, że nie ma możliwości złożenia deklaracji wyboru lekarza podstawowej opieki zdrowotnej u żadnego z świadczeniodawców w gminie Kościan. W tych placówkach została osiągnięta zalecana liczba pacjentów objętych opieką przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej – czytamy w odpowiedzi podpisanej przez Dariusza Brudło, pełniącego obowiązki zastępcy dyrektora do spraw służb mundurowych. Przyznać trzeba, że sygnatariusz odpowiedzi mogący wzbudzić zdziwienie. W piśmie otrzymała też informację, że może złożyć deklarację w przychodni w Wonieściu. To jednak jej nie satysfakcjonuje. - Co w przypadku, gdy ktoś nie ma samochodu by podjechać do Wonieścia? Zwłaszcza z chorym dzieckiem? – pyta.

Reklama

To nie jedyny przypadek

Problem jest szerszy, bo informacje o podobnych problemach otrzymaliśmy też od innych osób. Jeden z mieszkańców Kościana kontaktował się też w tej sprawie z Gazetą Kościańską. - Chyba trzeba po prostu śledzić nekrologi i sprawdzać do którego lekarza rodzinnego były zapisane te osoby – mówi ironicznie mężczyzna. Jak można przeczytać w internecie, problem dotyczy też wielu innych gmin w całej Polsce.

Okazuje się, że zalecana liczba pacjentów pozostających pod opieką jednego lekarza rodzinnego podstawowej opieki zdrowotnej to 2500 osób. Z jednej strony jak widać jest to zbyt mała liczba, skoro lekarzy brakuje. Z drugiej wydaje się być jednocześnie zbyt wysoką, patrząc na kolejki do lekarzy rodzinnych, zwłaszcza podczas „sezonów chorobowych”. Czytelniczka zapytała jeszcze, czy w Kościanie jest zaledwie 9 lekarzy rodzinnych, skoro w mieście mieszka mniej niż 25 tysięcy osób. W odpowiedzi, już telefonicznej, usłyszała, że do miejskich przychodni zapisują się osoby z gminy Kościan. Z drugiej strony liczba 2500 pacjentów na lekarza jest jedynie wartością zalecaną. Jeśli lekarz wyrazi zgodę, to może przyjąć więcej. Jak jednak widać żaden nie wyraża takiej zgody.

Reklama

Co robić?

Co więc zrobić w takiej sytuacji? Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z rzecznikiem Wielkopolskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Poznaniu. Zostaliśmy poproszeni o przesłanie pytań mailem. Niestety odpowiedzi na wszystkie nie otrzymaliśmy. NFZ poinformował, że w Kościanie działa 5 przychodni podstawowej opieki zdrowotnej. Dwie przy ul. Bączkowskiego, jedna na os. Jagiellońskim, jedna przy ul. Nacławskiej i jedna przy ul. Sierakowskiego.

- Jeśli w żadnym z tych miejsc pacjentka nie mogła zapisać się do lekarza rodzinnego, proszę, aby skontaktowała z Delegaturą WOW NFZ w Lesznie. Nasi pracownicy postarają się pomóc w tej wyjątkowej sytuacji. Jednocześnie chciałabym poinformować, że w przypadku zachorowania lub pogorszenia stanu zdrowia, pacjentka powinna zostać przyjęta w dowolnej przychodni lekarza rodzinnego, nawet jeśli nie podpisała deklaracji w tej konkretnej placówce. Każda przychodnia ma możliwość rozliczenia wizyty pacjenta spoza swojej listy aktywnej – odpowiada Marta Żbikowska-Cieśla, rzecznik prasowy wielkopolskiego NFZ.

Reklama

Pytaliśmy też, czy w Kościanie jest jedynie 10 lekarzy rodzinnych (czyli z odpowiedzi wynikałoby, że dwóch na przychodnię). Odpowiedzi na to niestety nie było. Podobnie rzecznik nie odpowiedziała na pytanie o istnienie listy oczekujących, na którą można by było się zapisać, liczbę lekarzy rodzinnych w Kościanie, gminie Kościan i całym powiecie kościańskim. Nie otrzymaliśmy też informacji, czy wdrożono jakieś działania, by sytuację poprawić.

Nasza czytelniczka rozmawiając jeszcze z pracownikiem NFZ uzyskała też informację, że zawsze skorzystać można z tak zwanej „wieczorynki”. Jest to jakieś rozwiązanie, ale także nie idealne, bo z błahym problemem można w ten sposób wydłużać czas oczekiwania pacjentom z poważniejszymi problemami i wymagającymi szybszych działań.

Reklama

Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama