Bartosz Jurecki, wicemistrz świata, reprezentant Polski w piłce ręcznej, trener i jeden z najbardziej znanych kościaniaków, w szkole w Starych Oborzyskach pojawił się o godzinie 10.00. Uczniowie spotkali się z nim w hali sportowej szkoły. W spotkaniu udział wzięli też Aleksander Sowa, pierwszy trener Bartosza Jureckiego, a także jego kolega z Tęczy Kościan, Robert Walenciak. Zebranych i gości powitał nauczyciel Maciej Sołtysiak, głos zabrała też dyrektor szkoły Żaneta Igłowicz-Nieć, która podkreśliła, że chodziła do tej samej szkoły co Bartosz i Michał Jureccy, od początku ich kariery więc im gorąco kibicowała. - Nieczęsto mamy okazję gościć tak znamienitą osobę w murach naszej szkoły - podkreśliła. W końcu przyszedł czas na pytania od licznie zebranych uczniów.
Pytania dotyczyły przeróżnych spraw, od liczby bramek rzuconych przez gościa, największych sukcesów, sprawy osobiste, przez pytania o rywalizację z bratem, jak to jest reprezentować Polskę, aż do pytań o piłkę nożną i żużel. Padło też pytanie o to, jakie rady udzieliłby osobom, które zaczynają i pragną grać w piłkę ręczną. - Przede wszystkim trzeba być wytrwałym. Sport nie zawsze jest tak piękny, jak to widać. Jest dużo kontuzji, problemów, dlatego trzeba mieć wiele samozaparcia. Trzeba wierzyć w to, co się robi, co się chce osiągnąć, bo wszystko jest możliwe. Potrzebna jest ciężka praca i nie można zrażać się porażkami, bo te też dają bardzo dużo i mają wpływ na przyszłość - mówił Bartosz Jurecki.
Potem przyszedł czas na wspólne zdjęcia i autografy. Gość otrzymał też koszulkę z podpisami nauczycieli szkoły.