Trwa Wrak Race Kokorzyn dla małego Oskara. W rywalizacji udział bierze około 60 samochodów, a emocji nie brakuje.

Od godzin porannych trwa Wrak Race Kokorzyn. Kierowcy wraków rywalizują w kilku kategoriach, w zależności od pojemności silnika i przygotowania aut. Zawody mają wymiar charytatywny, bo zorganizowano je, by pomóc małemu Oskarowi z Kokorzyna, który zmaga się z poważną wadą serca – anomalią Ebsteina. Pomóc mu może operacja, jednak jej koszt to około milion złotych.

– Jest możliwość mu pomóc, więc postanowiliśmy zorganizować te wyścigi właśnie dla Oskara. Startuje ponad 60 aut, jesteśmy więc zadowoleni. Odbywają się licytacje, jest kawa i ciasto, można kupić gadżety. Pieniądze przeznaczone zostaną właśnie by pomóc temu chłopcu – mówi jeden z organizatorów i prezes Dziupla Team, Rafał Skórzanek.

Na szczęście rywalizacji nie wstrzymała pogoda, choć krótko po rozpoczęciu imprezy nad Kokorzyn zawitał ulewny deszcz. Szybko jednak minął, a rywalizacja dzięki trudniejszym warunkom nabrała dodatkowego smaczku. Przygotowany tor też do łatwych nie należał. Obfitował w liczne zakręty, a co za tym idzie drobniejsze kolizje, co podobało się widzom. Był też jednocześnie bezpieczny, bo nie dało się rozwinąć sporych prędkości. – Trasa bardzo ciężka, bardzo kręta i bardzo śliska. Z wielkimi bólami, ale dojechałem do końca na pierwszym miejscu. Tak naprawdę to paradoksalnie trzeba jechać powoli i spokojnie, żeby jechać szybko – opowiada zawodnik Byczki Team z Grodziska, Szymon Kukawa.

W niedzielę przy sali wiejskiej w Kokorzynie odbędzie się także festyn charytatywny dla Oskara. Zaplanowano liczne występy i pokazy, pyszny poczęstunek, a nawet przeloty helikopterem. Początek o 14.00.

do Góry