Do wypadku doszło w środę, 10 stycznia, około godziny 6.40 na jezdni w kierunku Wrocławia. Według ustaleń policji kierujący ciągnikiem siodłowym, 40-letni mieszkaniec powiatu makowskiego, nie zachował należytej odległości od poprzedzającego go pojazdu i uderzył w pojazd marki Volkswagen, którym kierował 54-letni mieszkaniec gminy Kościan. Busem podróżował też 61-letni mieszkaniec Poznania. W wyniku uderzenia samochód uderzył w jadący przed nim ciągnik siodłowy. Następnie Volkswagen wjechał do rowu, a ciężarówka, która w niego wcześniej uderzyła się na niego przewróciła.
Po przyjeździe służb na miejsce okazało się, że jedną osobę z samochodu wydostać musieli strażacy. Do szpitala przetransportowano także kierowców. Okazało się, że 61-latek doznał obrażeń wymagających dłuższego leczenia. Obrażenia 54-latka okazały się niegroźne, podobnie jak 40-latka. Gorzej sytuacja przedstawiała się z przewożonym ciągnikiem bydłem. W ciężarówce znajdowały się 33 sztuki zwierząt, a zdarzenia nie przeżyła prawie połowa z nich. Przeładunek zwierząt, a później usuwanie pojazdów spowodowało ogromne utrudnienia w ruchu. Jezdnia w kierunku Wrocławia zablokowana była przez kilkanaście godzin, otwartą ją po godzinie 20.00. Przez jakiś czas zamknięta też była jezdnia w kierunku przeciwnym.