Reklama

Projekt gotowy! Spotkanie w sprawie skateparku

W poniedziałek, 7 kwietnia, odbyło się spotkanie dotyczące budowy skateparku w Kościanie. Zaprezentowano podczas niego projekt, planowane rozwiązania i możliwe formy finansowania.

Spotkanie odbyło się na placu zabaw przy ul. Bączkowskiego w Kościanie, bo właśnie tam skatepark powstanie. Przybyli na nie przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Kościanie, m.in. burmistrz Sławomir Kaczmarek i jego zastępca Patryk Piasecki, pracownicy Wydziału Infrastruktury i Rozwoju Miasta, kilku radnych i przede wszystkim przyszli użytkownicy nowego obiektu - miłośnicy deskorolek, rolek, hulajnóg i rowerów.

Jak wyjaśnił burmistrz, 11 kwietnia zostanie złożony wniosek o dofinansowanie budowy skateparku ze środków Urzędu Marszałkowskiego i Ministerstwa Sportu. - Nie martwmy się jednak, bo pieniądze mamy zabezpieczone na to - podkreślił Kaczmarek. Z kolei o szczegółach skateparku, zaplanowanych elementach jego wyposażenia i innych rozwiązaniach opowiedziała Anna Wesołowska, inspektor Wydziału Infrastruktury, która zajmuje się tą inwestycją. Wcześniejsze spotkania w sprawie skateparku i przeprowadzona ankieta pozwoliła na przygotowanie szczegółowego projektu i wybranie tych urządzeń, o które prosili ankieterzy, oczywiście w miarę możliwości.

Reklama

Skatepark zbudowany zostanie na dużej płycie betonowej, która zostanie ogrodzona, by dzieci z placu zabaw nie przeszkadzały korzystającym ze skateparku. Na płycie pojawią się urządzenia typu flybox, funbox i grindrail i rampy, do różnych stopni zaawansowania. Będzie też miejsce na ustawienie własnych przeszkód. Oprócz tego ustawiona zostanie dodatkowa infrastruktura, jak ławki, kosze na śmieci, poidełko, służące też do obmycia ewentualnych ran. Zamontowane zostanie też oświetlenie.

Uczestnicy spotkania mieli pytania odnośnie szczegółów wykonania, zaproponowali też zamontowanie jakiegoś zadaszenia, by w słoneczne dni było gdzie odpocząć w cieniu. Padło też pytanie o toaletę (ta ma być dostępna na stadionie miejskim), a także o drzewa rosnące w tym miejscu, które mogłyby przeszkadzać użytkownikom. Niektóre z drzew są też w kiepskim stanie i stwarzają zagrożenie, te zostaną usunięte. Planowany jest też schowek na miotły, by można usuwać liście z drzew, by nie przeszkadzały jeżdżącym. Zaproponowano też zamontowanie urządzeń dla osób, które dopiero będą się uczyć jeżdżenia na deskorolce, bo takich, według uczestników spotkania, brakuje, a te trudniejsze mogą zniechęcić ich do uprawiania skateboardingu. W odpowiedzi zapewniono, że w przyszłości będzie możliwość dodania nowych elementów.

Reklama

Uczestnicy spotkania, mimo kilku uwag, bardzo pozytywnie przyjęli koncepcję. - Bardzo mi się podoba, że ta inicjatywa się pojawiła. Pamiętam, jak 15 lat temu zbieraliśmy podpisy, ale nic z tego nie wyniknęło. Nie mieliśmy gdzie jeździć. Teraz skatepark powstanie fajne, choć mam wrażenie, że mocno hulajnogowy, ale otwiera to nowe możliwości dla deskorolkarzy. Przeszkody są bowiem dostosowane do tego, by latać i przeskakiwać, co nie do końca jest dla deskorolkarzy. By nauczyć się jeździć trzeba mieć trochę mniejsze rampy, trochę mniejsze kąty, czego tu zabrakło. Gdyby było tego więcej, to więcej ludzi będzie jeździło - mówi Kacper Walter, jeden z uczestników spotkania i przedstawiciel starszej grupy deskorolkarzy. Jak jednak dodaje, taki skatepark daje sporo możliwości, zwłaszcza użytkownikom hulajnóg, których aktualnie jest większość, ale także miłośnikom skateboardingu, których znów robi się coraz bardziej liczna rzesza.

Miasto na razie nie zdradza, jaki mniej-więcej budżet planuje przeznaczyć na tę inwestycję. Na pewno nie będzie to mała kwota, ale łączne dofinansowania, jeśli uda się je pozyskać, może pokryć około 60% tych kosztów. Jeśli nie pojawią się nieprzewidziane problemy, to skatepark może być gotowy jeszcze w tym roku, ale na pewno nie podczas letnich wakacji, a znacznie później.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama