Reklama

Profilaktyczny bieg i marsz w Nietążkowie

Już po raz piąty zorganizowano w Nietążkowie Profilaktyczny Bieg i Marsz Nordic Walking. W tym roku uczestnicy do pokonania mieli dystans 5 kilometrów, ale przygotowano też marszobieg dla rodzin z dwoma dystansami.

Profilaktyczny Bieg i Marsz Nordic Walking odbył w niedzielę, 6 października, tradycyjnie w lesie w Nietążkowie. W tym roku wprowadzono kilka zmian. Zrezygnowano z dłuższych dystansów biegu (w ubiegłym roku do wyboru były dystanse 7 km, 14 km i 21 km), postawiono na jeden dystans - 5 km. Tyle samo do przejścia mieli kijkarze. Postawiono za to nieco większy nacisk, by imprezę skierować do osób, które na co dzień nie biegają i się nie ścigają. Przygotowano bowiem dwa dystanse marszobiegu - 5 km i 2,5 km. Można było dystans przespacerować, lub przebiec, byle wystartować w towarzystwie, bo propozycję tę skierowano przede wszystkim do rodzin. Zmiany chyba spodobały się mieszkańcom gminy Śmigiel i okolic, bo wystartowało łącznie ponad 150 osób, w tym niemal 90 w marszobiegu.

W biegu na 5 km wystartowały 33 osoby. Pierwszy dystans ten przebiegł Dawid Miaskowski z Leszna, dla którego było to już drugie zwycięstwo w ten weekend. W sobotę zwyciężył bowiem bieg dookoła Jeziora Dominickiego. - Lubię tu wracać, jestem praktycznie co roku. Fajna, malownicza, crossowa trasa, można na przyzwoitym poziomie pobiegać. Zwycięstwo również nie pierwszy raz i mam nadzieję, że nie ostatni, choć pesel robi swoje i trudno już się rywalizuje z młodzieżą. Na drugim kilometrze postanowiłem przyspieszyć, rywal się nie zabrał ze mną i tak pociągnąłem już do końca - mówił po przekroczeniu linii mety zwycięzca. Dystans pokonał z czasem 18:08 i o prawie 50 sekund wyprzedził drugiego na mecie, Ignacego Pudliszewskiego z Kościana (18:56). Trzeci był Tomasz Błażejczak z Leszna (19:54). Wśród pań najlepsza była Olga Cichoszewska z Popowa Starego (23:12), za nią bieg ukończyła Monika Rabiega z Leszna (23:27), a podium uzupełniła Iwona Bartkowiak, także z Leszna (24:31).

Reklama

W marszu nordic walking, w którym startowało około 30 zawodników, tryumfował Mariusz Słotwiński z Niechlowa (31:41). Drugi był Jacek Tomczak ze Starego Lubosza (33:17). Jako trzecia do mety doszła nadal niepokonana wśród kobiet, a czasem i w całych zawodach Iwona Maślanka ze Śmigla (33:47). - Jeszcze najlepsza, ale za rok to nie wiadomo, bo młode rywalki rosną. Trasa dziś była inna, bardziej crossowa, wymagająca dla nóg. Nie była szybka, tylko końcówka. Fajna, w trawie, nogi wysoko, szyszki, ale to nas bawi. Fajnie, że była zmiana. No i pogoda rewelacyjna, bo słońce dla nas wyszło - opowiadała. Grzybów po drodze nie widziała, bo jak podkreśla, podczas marszu jest tak skupiona na celu, że niewiele widzi po tym, co przed nią.

W marszobiegu na 2,5 km udział wzięły aż 63 osoby. Na mecie jako pierwsi zjawili się bracia Sobańscy ze Starego Białcza. Najpierw linię mety przekroczył 11-letni Łukasz, a chwilę po nim 8-letni Filip. W marszobiegu na 5 km wystartowało z kolei 25 osób i tutaj również metę przekroczyli najpierw bracia - Leśniczakowie ze Śmigla. Najpierw 9-letni Fabian, a po nim 7-letni Tymon.

Reklama

Na mecie na uczestników czekały medale, dla najlepszych puchary, a także pyszna zupa pomidorowa i ciasto.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama