Reklama

Pożary w Piotrowie Pierwszym oczami strażaków!

04/06/2020 09:49

W niedzielę, 31 maja, wybuchły dwa pożary w Piotrowie Pierwszym. Najpierw ogień pojawił się w sortowni odpadów, później w nieczynnym zajeździe.

W niedzielę 31 maja o godz. 16:39 kolejny raz strażacy gasili pożary w Piotrowie Pierwszym (gm. Czempiń). Najpierw w zakładzie zagospodarowania odpadów zapaliły się śmieci. Zgłoszenie do SKKP wpłynęło od pracownika ochrony obiektu. Oprócz jednostek z powiatu kościańskiego do pożaru udały się jednostki z Poznania i powiatu poznańskiego. Ze względu na lokalizację zakładu na skraju powiatu kościańskiego to już standard oraz przykład dobrej praktyki i współpracy. Systemy ratownicze obu powiatów wzajemnie się wspierają bez względu na to na czyim terenie dojdzie do nieszczęścia.

Akcja gaśnicza

Mając doświadczenia z wcześniejszych akcji do pożaru już w pierwszej fazie zadysponowano kilkanaście zastępów. W czasie rozpoznania potwierdzono informacje uzyskane w zgłoszeniu. Paliły się odpady w 4 boksach łącznie o powierzchni około 200-300 m2. Bezpośrednio zagrożony pożarem był piąty boks. Nie było osób poszkodowanych, gdyż zakład był nieczynny. Na obiekcie był tylko dozór w postaci pracowników ochrony. W pierwszej fazie działań podano prądy piany ciężkiej na palące się śmieci w boksach oraz jeden prąd wody w obronie na kolejny zagrożony boks. Podanie piany skutecznie ograniczyło rozprzestrzenianie się pożaru. W miarę przybywania kolejnych sił wprowadzono kolejne prądy w natarciu bezpośrednio na palce się odpady.

Reklama

Równolegle z podaniem środków gaśniczych organizowano zaopatrzenie wodne z sieci hydrantowej oraz ze zbiornika przeciwpożarowego, który znajduje się na terenie zakładu. Utworzono punkt przyjęcia sił i środków. Wyznaczono kanały ratownicze do prowadzenia łączności oraz uruchomiono kanał dowodzenia i współdziałania. W głównej fazie akcji podawano 8 prądów gaśniczych. W miarę stabilizacji sytuacji działania strażaków wspierały 2 ładowarki czołowe, będące własnością zakładu. Wywóz nadpalonych odpadów na plac obok pozwolił na skuteczne ich dogaszenie.

Dogaszanie

O godz. 17.49 pożar zlokalizowano i zlikwidowano zagrożenie jego rozprzestrzenienia. Jednak przed strażakami była do wykonania żmudna praca. Przy użyciu ładowarek sukcesywnie wywożono odpady z pryzmy, przegarniano i dogaszano w zupełnie innej części składowiska. Działania trwały ponad pięć godzin i ostatecznie zakończyły się o godz. 21.01. Łącznie w akcji brały udział 32 zastępy i 111 strażaków z terenu powiatu kościańskiego i poznańskiego. Na teren pożaru przybył Zastępca Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego bryg. Jarosław Zamelczyk wraz z grupą operacyjną. Z pewnością na uwagę zasługuje bardzo dobra współpraca strażaków i służb zakładu. Podczas akcji strażacy pracowali w sprzęcie ochrony dróg oddechowych, mając do dyspozycji kontener z tego typu sprzętem z KM PSP w Poznaniu.

Reklama

A teraz pora na refleksję… to 4 poważny pożar na terenie zakładu od początku jego funkcjonowania. Za każdym razem wszystko zaczyna się na placu składowym, bo halę segregacji chroni system monitoringu który szybko alarmuje o zagrożeniu. Wnioski wyciągnięte z poprzednich akcji teraz pozwoliły na sprawniejsze działanie ratowników. W 2018 roku zalecono, by śmieci składować w wydzielonych boksach. To rozwiązanie pozwala ograniczać rozmiary ewentualnego pożaru i daje czas na planowanie działań oraz przygotowanie pracy sprzętu mechanicznego. Ponadto na sprawną akcję wpływ miały kilkukrotne ćwiczenia w zakładzie.

Dwa pożary w Piotrowie

Jakby tego było mało o godz. 19:30 Dyżurny SKKP w Kościanie otrzymał zgłoszenie, że pali się w nieczynnym zajeździe również w Piotrowie Pierwszym. 7 zastępów i 24 strażaków zostało przedysponowanych do gaszenia pożaru pustostanu. Ogniem objęte były dwa pomieszczenia (dawne pokoje) na parterze. Ogień wydobywał się otworami okiennymi poza bryłę budynku, a w środku panowało silne zadymienie. Strażacy podali dwa prądy wody w natarciu na palące się pomieszczenia oraz elementy jego wyposażenia.

Reklama

Po opanowaniu pożaru spalone elementy wyniesiono i podano kolejny prąd wody dogaszając meble. Kamerą termowizyjną sprawdzono wyższe kondygnacje na obecność zarzewi ognia, których nie stwierdzono. Pustostan sprawdzono również pod kątem przebywania osób bezdomnych. Działania strażaków w tym obiekcie trwały dwie godziny. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Podobnie jak w przypadku pożaru sortowni odpadów, również i w tym obiekcie nie był to pierwszy pożar. Oby był ostatni. Z całą pewnością można jednak stwierdzić, że w niedzielny wieczór, jak w przysłowiu, nieszczęścia w Piotrowie Pierwszym chodziły parami.

Opracowanie: st. kpt. Violetta Rybczyńska - KP PSP w Kościanie

Reklama

Zdjęcia: archiwum KP PSP w Kościanie

Zobacz też:

Pożar na wysypisku w Piotrowie [ZDJĘCIA]

Kolejny pożar w "Kaczorku" [ZDJĘCIA]

Reklama

Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama