Pokaz Kotów Rasowych rozpoczął się o godzinie 10.00 i od samego początku zobaczyć kocie piękności przyszły tłumy miłośników tych zwierząt. Było co oglądać. Nie brakowało kotów znanych i lubianych przez wszystkich: norweskich, brytyjskich, maine coon, także nieco rzadszych ras, jak utytułowanych khao manee. Nie brakowało też bezwłosych sfinksów kanadyjskich. - Sfinksy są boskie. Mają lepsze charaktery niż psy. Dużo potrzebują człowieka, jego obecności. Niby koty chodzą swoimi ścieżkami, ale te są tego przeciwieństwem - wyjaśnia Manuela Książkowska z Poznania. Jak podkreśla, to zwierzęta, które potrafią być prawdziwym przyjacielem człowieka, ale należy o nie dbać.
Sporym zainteresowaniem cieszyły się też koty bengalskie, którymi reklamowano całą imprezę. - Bengale to mercedesy wśród kotów. Ta rasa urzeka dużą rzeszę ludzi. To koty wyglądające jak lamparty. Dzikość w spojrzeniu, w ich urodzie jest niesamowita. Dodatkowo charakter, który jest ciepły i pozbawiony agresji. To zupełnie co innego niż kot, którego spotykamy na co dzień. Trzeba dotknąć, zobaczyć, spróbować. Bengale to koty bezobsługowe. Nie kąpiemy, nie czeszemy, oprócz obcinania pazurków nie mamy z nim nic do robienia. Dobra karma i miska z wodą wystarczą, by ten kot przeżył z nami całe życie - mówi Marcin Gluma z "Hodowli spod znaku lwa" z Osiecznej.
Poszczególne rasy i ich charakterystyka była też omawiana, każdy mógł więc dowiedzieć się nieco więcej o tych zwierzętach. Oprócz tego przygotowano też konkursy i atrakcje dla dzieci, nie zabrakło też stoisk handlowych. Nieco gorzej było z miejscem, bo pokaz cieszy się tak dużym zainteresowaniem, że jest po prostu ciasno. To psuje nieco odbiór całości imprezy.