W ubiegłym tygodniu kolejni pijani rowerzyści zostali złapani i ukarani przez policję. Do pierwszego zatrzymania doszło we wtorek, 25 lipca, około godziny 6:55 w Kiełczewie na ul. Kościańskiej. Policjanci zauważyli rowerzystę, którego sposób jazdy wskazywał, że może kierować po spożyciu alkoholu. Mundurowi postanowili zatrzymać go do kontroli i sprawdzić jego stan trzeźwości. Badanie wykazało u 56-letniego mieszkańca powiatu kościańskiego blisko 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyznę ukarano mandatem w wysokości 2500 zł.
Tego samego dnia, około godziny 18:45 w Głuchowie na ul. Siernickiej, 57-letni mieszkaniec gminy Czempiń kierował rowerem mając 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyznę także ukarano mandatem.
Do kolejnego zatrzymania doszło dzień później, 26 lipca, około godziny 18:55 w Śmiglu. Tym razem policjanci otrzymali zgłoszenie od świadka, który zauważył, że jadący przed nim rowerzysta miał problemy z utrzymaniem równowagi na swoim jednośladzie. Patrol policji, który udał się na miejsce potwierdził przypuszczenia zgłaszającego. Badanie trzeźwości u 46-letniego mieszkańca gminy Śmigiel wykazało blisko 3,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. W związku ze skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniem rowerzysty, policjanci decyzję, by nie karać go mandatem, ale skierować wniosek o ukaranie do sądu.
Następny rowerzysta jadący z promilami to 43-letni mieszkaniec gminy Śmigiel, który został zatrzymany w czwartek, 27 lipca około godziny 21:50 w Nowym Luboszu na ul. Kościańskiej. Wydmuchał 0,4 promila. Mężczyznę ukarano mandatem.
- Współpraca i wsparcie ze strony społeczeństwa jest niezwykle ważne, i z pewnością przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa oraz zapobiegnie kolejnym tragediom na drodze. Pamiętajmy, że nietrzeźwi kierowcy, również rowerzyści, stanowią realne zagrożenie, nie tylko dla siebie, ale także dla innych użytkowników dróg. Często są oni przyczyną tragicznych w skutkach wypadków drogowych – przypomina policja.