Jeden z najbardziej utytułowanych, jeśli nie najbardziej utytułowany polski siatkarz, Paweł Zatorski odwiedził w czwartek kościańskiego Kolberga i szkołę w Racocie. Pytań do sportowca było mnóstwo.
Paweł Zatorski, grający w kadrze Polski na pozycji libero, to jeden z najlepszych siatkarzy na świecie i najbardziej utytułowany polski siatkarz ostatnich kilkunastu lat. W czwartek, 6 lutego rano spotkał się z uczniami I Liceum Ogólnokształcącego im. Oskara Kolberga w Kościanie. W auli liceum (i przy auli, bo nie wszyscy się zmieścili) zebrał się tłum uczniów. Spotkanie rozpoczęło się od serii krótkich pytań, a następnie prowadzący spotkanie skupili się już na bardziej pogłębionej rozmowie. Dotyczyła ona początków między innymi początków jego sportowej kariery. Słuchacze mogli dowiedzieć się na przykład, że jego przygoda ze sportem rozpoczęła się od piłki nożnej, ale od zawsze ciągnęło go do siatkówki, więc szybko zdecydował się zmienić dyscyplinę. Zdradził też, że w młodości był dość nieśmiały, ale nieśmiałość ta mijała, gdy tylko znajdował się na boisku.
Potem opowiadał jak rozwijała się jego kariera, o największych sukcesach, których miał przecież niemało, ważnych momentach, ale też o tych trudnych, kontuzjach i wyzwaniach, jakie czekają przed każdym sportowcem. - Największym wyzwaniem jest samozaparcie. Uczynienie, by coś, co jest pracą nadal było zabawą i pasją. Gdy pojawiają się pieniądze, pojawia się też bowiem presja. Dlatego, żeby to wszystko wytrzymać, nadal musimy się tym bawić - podkreślał. Jak zaznaczył, w sporcie ważny jest talent, bardzo ważna jest ciężka praca, ale trzeba też się wyróżniać na tle innych, by zostać zauważonym. Po rozmowie z moderatorami spotkania nadszedł czas na pytania od publiczności. Tych było mnóstwo, spotkanie trwało więc dość długo.
Nie był to jednak koniec wizyty Pawła Zatorskiego w powiecie kościańskim. Z Kolberga pojechał bowiem do szkoły w Racocie, gdzie spotkał się z uczącymi się tam dziećmi. Odpowiadał na kolejne dziesiątki pytań, nie zabrakło autografów i wspólnych zdjęć.
Warto dodać, że spotkanie z Pawłem Zatorskim możliwe było między innymi dzięki wyjazdowi na Igrzyska Olimpijskie w Paryżu, gdzie kibice z Racotu spotkali ojca siatkarza, kibicowali razem i nawiązali z nim kontakt. Wizyta nie byłaby też możliwa, gdyby nie spowodowana kontuzją i operacją przerwa w intensywnych treningach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze