Do groźnie wyglądającego zderzenia dwóch samochodów osobowych doszło w Nowym Białczu. Przyczyną było, jak zwykle w tym miejscu, niezastosowanie się do znaku "stop".
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 10 maja, około godziny 12.30. Według ustaleń policji kierująca samochodem marki Toyota, 35-letnia mieszkanka powiatu kolskiego, na skrzyżowaniu w Nowym Białczu nie zastosowała się do znaku "stop" i nie ustąpiła pierwszeństwa prawidłowo jadącemu drogą główną samochodowi marki Renault, którym kierował 86-letni mieszkaniec gminy Śmigiel. Zderzenie wyglądało poważnie.
Na miejsce zadysponowano policje, straż pożarną i służby medyczne. 86-letni mężczyzna podróżował wraz z 80-letnią pasażerką. Z podejrzeniem poważnych obrażeń przetransportowano ich do szpitala. Po badaniach okazało się, że doznali jedynie niegroźnych urazów. Kierująca Toyotą nie odniosła obrażeń. Na miejscu wykonano czynności z udziałem policyjnego technika. Dokładne okoliczności zdarzenia bada kościańska policja. Wiadomo, że kierujący byli trzeźwi.
Skrzyżowanie na czas działania służb było nieprzejezdne. Będący na miejscu strażacy uprzątnęli pozostałości pokolizyjne i usunęli płyny, które wyciekły z uszkodzonych pojazdów.
Zdjęcia: Karol Schmidt
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze