Reklama

Mistrzostwa Polski Pit-Bike i Puchar Polski Pit-Bike w Kiełczewie [ZDJĘCIA]

W sobotę i niedzielę na torze w Kiełczewie odbywały się zmagania motocyklowe Pit-Bike. Najpierw rozegrano rundę Pucharu Polski, a dzień później Mistrzostw Polski.

W ubiegłym roku po raz pierwszy w Kiełczewie rozegrano Puchar Polski Pit-Bike Off Road. Impreza spodobała się kościaniakom, a miejscówka motocyklistom, więc w tym roku zorganizowano tutaj nie tylko zawody w ramach Pucharu Polski, ale też Mistrzostwa Polski. Startowali zawodnicy w różnym wieku, od dzieci, po osoby dorosłe, mężczyźni i kobiety, w różnych kategoriach, którzy przyjechali praktycznie z całej Polski. W sobotę rozegrano zawody w ramach Pucharu Polski, w których wystartowało ponad 100 zawodników, a w niedzielę etap Mistrzostw Polski z udziałem ponad 80 motocyklistów. Nie zabrakło "ostrego" ścigania, wyprzedzania się na torze, rekordów okrążeń, upadków i kolizji, czyli było wszystko to, co publiczność lubi najbardziej. Przygotowano też dodatkowe atrakcje, m.in. stoiska firm, policji, strefę gastronomiczną, koncerty.

Świetnie podczas swoich wyścigów zaprezentował się Leszek Zemler, jeden z inicjatorów zawodów w Kiełczewie i gospodarz toru. W niedzielę wygrał swój pierwszy przejazd w kategorii Masters, a w drugim zajął drugie miejsce, co jednak ostatecznie dało mu pierwsze miejsce podczas tego etapu mistrzostw. W klasyfikacji generalnej uplasował się na miejscu drugim. - Udało się. Klasa Masters jest ciężka. Wiedziałem, że muszę iść va banque, bo inaczej by było po mnie, wypchnęliby mnie z toru - mówił po pierwszym przejeździe. Jak podkreślał wtedy na Mistrza Polski już raczej szans nie miał, chyba że główny rywal nie zdobyłby punktów, ale wicemistrzostwo miał praktycznie zapewnione. Tak też się stało. Mistrzostwa już nie zdobędzie, bo tuż po pierwszym biegu zapowiedział zakończenie swojej kariery pitbike'owej. - Dziś ostatnie dwa przejazdy, potem kończę i przesiadam się w przyszłym roku już na dużego crossa. Duże motory, duże upadki, duże kontuzje, ale nie będę tam walczyć o mistrzostwo, bo nie mam raczej szans w tym wieku, ale chcę jeździć z kolegami z Kościana, bawić się z nimi i spędzać miło czas - tłumaczy. Planuje jednak także organizację za rok w Kiełczewie rundę zachodnią "dużego" motocrossu. Motocyklowe emocje więc tam pozostaną.

Reklama

Szczegółowe wyniki zawodów można sprawdzić na stronie: https://wyniki.motoresults.pl

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama