Tradycyjnie już matura rozpoczyna się egzaminem z języka polskiego. Od rana uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego im. Oskara Kolberga w Kościanie czekają przed szkołą na swoją kolej, by wejść do budynku. Związane jest to ze szczególnymi środkami bezpieczeństwa, spowodowanymi epidemią. - Zarówno pod względem bezpieczeństwa epidemiologicznego, jak i procedur maturalnych jesteśmy gotowi. Uczniowie mają maseczki, dezynfekujemy ręce przy wejściu, zachowujemy odległości. Maturzyści są podzieleni na grupy osób wchodzących. Część wchodzi głównym wejściem, a część od strony boiska, by każdy miał zachowany komfort i bezpieczeństwo - tłumaczy wicedyrektor, Wojciech Morawski. Wszystko przygotowano tak, by czas oczekiwania nie był zbyt długi. Z kolei w miejscach oczekiwania zaznaczono też na chodniku odpowiednie odstępy, by uczniowie zbytnio się do siebie nie zbliżali. Chęć porozmawiania była jednak zbyt duża.
Jak sami maturzyści podchodzą do egzaminów i wprowadzonych procedur? Raczej spokojnie. - Póki co nie jest źle. Pewnie większy stres będzie po wejściu na salę - mówi tegoroczna maturzystka, Gabriela Itkowiak. Teoretycznie też uczniowie mieli więcej czasu na naukę. - Próbowałem wykorzystać jakoś ten dodatkowy czas. Musimy też jednak zauważyć, że ta sprawa ma dwie strony. Nie byliśmy przez jakiś czas w szkole i straciliśmy trochę z naszych lekcji - podkreśla Adam Stryjakowski.
Maturzyści nie mają też większych przewidywań, co lektur, które mogą się pojawić. Jak zaznaczają, ciekawie by było, gdyby pojawiła się "Dżuma" Alberta Camus"a.