Bieg Przedszkolaka odbył się na stadionie miejskim w Śmiglu. Zorganizowany został, już po raz piąty, przez klub SpeedFeet"16, burmistrz Śmigla Małgorzatę Adamczak, Gminną Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Przedszkole w Śmiglu i Ośrodek Kultury Fizycznej i Sportu.
- To już kolejne biegi. Przez pandemię się jedne nie odbyły. Mamy nadzieję, że się to przyjmie, bo jak widzimy dzieci chcą biegać i mają dużą frajdę. Mamy to w tradycji, żeby co roku się ten bieg odbył. Wszyscy żywiołowo też kibicują i mam wrażenie, że to rodzice nie nadążają za maluchami. Fajne jest to, że ten ruch jest zaszczepiany od małego dziecka. Jeśli to tak pozostanie, to będzie dobrze - mówi Marcin Jurga, zastępca burmistrz Śmigla i przedstawiciel klubu SpeedFeet"16. Jak podkreśla, zainteresowanie zawsze jest ogromne i limit liczby uczestników kończy się krótko po otwarciu zapisów. Organizatorom marzyłoby się też, by odbywał się powiatowy Bieg Przedszkolaka, jednak to już ogromne przedsięwzięcie.
Przedszkolaki podzielono na grupy wiekowe: 3-latków, 4-latków, 5-latków, 6-latków i 7-latków. Każda grupa wiekowa rywalizowała na innym dystansie od 50 metrów do 350 metrów. Każde dziecko na mecie otrzymało okolicznościowy medal, a najlepsza trójka także drobne upominki. Po zakończeniu biegu dzieci mogły pobawić się w strefie z dodatkowymi atrakcjami.
- Było ekstra - cieszy się Dawid Kaźmierczak, który zwyciężył w swojej grupie wiekowej. - Rok temu byłem drugi - dodaje chłopiec. - Udało się zrewanżować na koledze z przedszkola. Treningów specjalnych nie było, ale ruchu dużo ma. Dużo siłuje się z bratem - śmieje się jego tata, pan Marcin. Dawidowi najbardziej spodobał się medal.