W niedzielę w Krzywiniu rozegrano Bieg Fartucha i Bieg Fartuszka. Na starcie zawodów stanęło niemal 1000 uczestników, praktycznie w każdym wieku.
Już po raz siódmy w w Krzywiniu rozegrano Bieg Fartucha i Bieg Fartuszka. Zawody odbyły się przy hali sportowej w Krzywiniu, gdzie jednocześnie odbywał się też świąteczny jarmark, który również przyciągnął tłumy ludzi. W hali sportowej można było zakupić pyszne potrawy serwowane przez okoliczne koła gospodyń wiejskich, a także ozdoby wykonane między innymi przez uczniów krzywińskich szkół. Z kolei przy hali serwowano barszcz, a także dania z grilla.
Dokładnie w południe rywalizację rozpoczęli najmłodsi, startujący w Biegu Fartuszka. Na starcie pojawiło się ponad 400 dzieci podzielonych na 6 kategorii wiekowych. Dwie godziny później wystartowali biegacze, a tuż po nich miłośnicy nordic walking uczestniczący w Biegu Fartucha. W sumie w pięciokilometrową trasę wyruszyło niemal 550 osób. W sumie więc niewiele brakowało, by łączna liczba uczestników przekroczyła tysiąc.
Najszybciej wyznaczony dystans pokonał Cezary Suchora z Kościana, który nieco zmienioną w porównaniu do poprzednich lat pięciokilometrową trasę pokonał w 16 minut i 1 sekundę. Drugi, z 10-sekundową stratą był Jacek Skrzypczak z Garzyna, a trzeci Karol Janicki z Gostynia, który uzyskał wynik 16 minut i 47 sekund.
Wśród kobiet najszybsza była Karolina Bielecka z Michałowa. Wygrała tu nie po raz pierwszy, ale na pierwsze miejsce podium wróciła po krótkiej przerwie, bo w ubiegłym roku zajęła drugie miejsce. Trasę pokonała w 18 minut i 56 sekund. - Bardzo przyjemnie dzisiaj się biegło. Nie było śniegu, jak rok temu, bardzo przyjemne warunki, było słońce, więc bardzo klimatycznie. W zeszłym roku było drugie miejsce, więc jest poprawa - mówiła po przekroczeniu linii mety. Jak dodaje, startuje w tym biegu od samego początku, bo zaczynała jeszcze jako dziecko. Drugie miejsce wśród pań wywalczyła Lidia Wajszczak z Piasków (20:12), a trzecia była Marlena Nowacka, także z Piasków (20:29).
Z kolei wśród maszerujących z kijkami pierwszy do mety dotarł Mateusz Słotwiński z Niechlowa z czasem 30:55, a wśród pań najszybsza była Iwona Maślanka ze Śmigla z wynikiem 33:28.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze