Aleksandra Hertmanowska niedawno zakończyła naukę w szkole średniej. Pracuje w jednej z kościańskich firm. Wydaje się więc, że jest zwyczajną dziewczyną. Ma jednak niezwykłe hobby i pomimo swojego wieku jest niezwykle utytułowaną zawodniczką i multimedalistką światowych imprez w armwrestlingu. Właśnie wróciła z zawodów w Bułgarii, gdzie wywalczyła złoty medal.
Armwrestling, czyli po prostu siłowanie na rękę, to dyscyplina sportowa, która zyskuje coraz większą popularność. Popularność ta widoczna jest także w Kościanie i powiecie kościańskim, bo nasi zawodnicy także odnoszą w niej sukcesy. Najlepszym tego przykładem jest Aleksandra Hertmanowska, która właśnie wróciła z Bułgarii, gdzie w międzynarodowych zawodach "Golden Lion" wywalczyła złoty medal w kategorii Senior +60 kg na lewą rękę.
Swoją przygodę z armwrestlingiem Aleksandra rozpoczęła nieco ponad 2 lata temu. Pomysł na zgłębianie jego tajników rodził się jednak w jej głowie od dłuższego czasu. - Kiedyś trenowałam siatkówkę. Moi dziadkowie namawiali mnie z kolei na trójbój siłowy. Od zawsze miałam wrażenie, że mogę robić coś innego niż wszyscy i mam do tego predyspozycje. Próbowałam swoich umiejętności i siłowałam się z innymi, a w końcu pokochałam ten sport - opowiada. Okazało się, że ma to tej dyscypliny niezwykły talent.
Talent to jedno, ale trzeba jeszcze umieć go wykorzystać, co Oli udało się znakomicie. Wystarczyło jej pół roku ciężkiej pracy i treningów, by z amatora stać się zawodowcem. - Każdego dnia staram się być coraz lepsza. Dzięki tym intensywnym treningom mogłam wystartować w Mistrzostwach Polski i udało mi się zdobyć na nich dwukrotnie tytuł wicemistrzyni - podkreśla. Z opowieści wydaje się, że to dość proste, ale na sukces składa się bardzo wiele czynników, które same nie przyjdą i trzeba poświęcić na to wiele czasu. - Trenuję średnio trzy razy w tygodniu, w domowej siłowni u kolegi. Treningi dają mi niezwykłą satysfakcję. Udoskonalam podczas nich techniki, w tym szybkość, dynamikę, górę i triceps. Wymieniam się też doświadczeniami z innymi zawodnikami, bo należę również do klubu Heavy Arms Kraków - tłumaczy.
Swoje umiejętności mogła już wielokrotnie sprawdzić w działaniu i robiło to z sukcesami. Aleksandra Hertmanowska jest już wielokrotną medalistką licznych zawodów, zarówno krajowych, jak i międzynarodowych. Wystarczy spojrzeć na niektóre z jej osiągnięć:
Każda z tych imprez dała Aleksandrze możliwość sprawdzenia swoich umiejętności, ma jednak ma swoje ulubione mistrzostwa. - To Mistrzostwa Świata w Grecji, w październiku tego roku. Grecja przywitała nas słońcem i cudowną pogodą. W zawodach wzięło udział 534 zawodników reprezentujących 34 państwa z 5 kontynentów. Spełniłam swoje największe sportowe marzenie! Zajęłam 3 miejsce w kategorii Junior21 powyżej 70 kilogramów na rękę lewą i 4 miejsce na rękę prawą. W kategorii Senior plus 78 kg na rękę lewą zajęłam 12 miejsce, a na rękę prawą 13 miejsce. Była to najpiękniejsza przygoda w moim życiu. Zaczynając od treningów po sam wyjazd. Wróciłam do Polski silniejsza o nowe doświadczenia, wiedzę i fantastyczne wspomnienia. Walczyłam z najsilniejszymi zawodniczkami z całego świata i byłam niezwykle dumna, że mogę reprezentować Polskę - wspomina.
Ola ma sprecyzowane plany na przyszłość. - Chciałabym utrzymać dotychczasowe mistrzostwa i polepszyć swoją formę, aby osiągnąć więcej i więcej - zaznacza. W jej drodze do ciągłego progresu zawsze może liczyć na wsparcie swojej rodziny oraz trenerów. W miarę możliwości towarzyszą jej we wszystkich zawodach. Mobilizują i motywują do działania.
Przez cały czas szuka również sponsorów, którzy wsparliby ją w dążeniu do bycia najlepszą, by mogła skupić się na zawodach i treningach, a nie na tym, jak zebrać pieniądze na wyjazd na kolejne mistrzostwa. Jeśli ktoś z Państwa byłby chętny wspomóc tę młodą, utalentowaną i utytułowaną dziewczynę zapraszamy do kontaktu z naszą redakcją.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze