950 lat Opactwa Benedyktynów w Lubiniu to ważny jubileusz. Bracia we Wspólnocie zastanawiali się więc, w jaki sposób uczcić rocznicę założenia Opactwa. - Wiele uroczystości można by zorganizować, ale też zagubić się w niekończących się obchodach. W konsekwencji rozminąć się z tym, co najbardziej istotne - mówił przeor, br. Izaak Kapała. Podjęto więc decyzję o obchodach skromniejszych, co potwierdziły dodatkowo obostrzenia związane z epidemią.
Uroczysta msza święta była więc swojego rodzaju inauguracją obchodów. Wzięli w niej udział przedstawiciele duchowieństwa, w tym Metropolita Poznański, arcybiskup Stanisław Gądecki. Nie zabrakło też przedstawicieli władz samorządowych i rządowych oraz wiernych. Homilię wygłosił arcybiskup. Podczas niej opowiedział historię Opactwa. Wyjaśnił też, w jaki sposób Wspólnota zdołała przetrwać.
Mądrość kolejnych pokoleń benedyktyńskich, które żyły i umierały w tym opactwie polega na tym, że wszystkie one, w mniejszym lub większym stopniu, nauczyły się budowania swego życia „na skale”, zapewniając tym samym trwałość dziełu świętego Benedykta. Gdy upadało rzymskie imperium, wspólnota Kościoła przetrwała i rozkwitła dzięki Regule świętego Benedykta, która uratowała łacińską kulturę w klasztornych enklawach, które swoją siecią oplotły Europę. Klasztory zastąpiły biblioteki, szkoły, wyręczając po części dawne rzymskie państwo w jego obowiązkach. Niech także w naszych czasach Reguła świętego Benedykta stanie się lekarstwem dla zagrożonej europejskiej kultury. Niech uczy nas życia w szlachetnym rytmie wyznaczonym przez naprzemienną modlitwę i pracę - podsumował arcybiskup Gądecki.
Głos zabrali też przedstawiciele władz. Dziękowali, gratulowali i składali życzenia braciom.