Zwolniona dyrektor biblioteki w Krzywiniu odpowiada!

Bogumiła Bąkowska, była dyrektor biblioteki w Krzywiniu, która decyzją burmistrza Krzywinia, Jacka Nowaka, została dyscyplinarnie zwolniona z pracy, nie zgadza się z zarzutami. Wydała oświadczenie w tej sprawie.

O zwolnieniu dyrektor krzywińskiej biblioteki pisaliśmy 20 stycznia, w artykule “Dyscyplinarne zwolnienie dyrektor biblioteki w Krzywiniu”.  Przypomnijmy, że według Jacka Nowaka, dopuściła się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Bogumiła Bąkowska nie zgadza się z zarzutami przedstawianymi przez burmistrza i nazywa je bezpodstawnymi. Wydała więc oświadczenie w tej sprawie, w którym krytykuje też sposób, w jaki ją zwolniono. Oświadczenie publikujemy w całości.

“W związku z wręczonym mi w dniu 19 stycznia 2018 przez Pana Burmistrza Miasta i Gminy Krzywiń Jacka Nowaka oraz Pana Wiceburmistrza Bartosza Kobusa odwołaniem dyscyplinarnym ze stanowiska Dyrektora Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Krzywiń oświadczam, że nie zgadzam się z przyczynami przedstawionymi w uzasadnieniu zwolnienia oraz sposobem jego przeprowadzenia.

 

Odczytanie i wręczenie zwolnienia odbyło się kilka godzin przed zamknięciem Biblioteki. Jako jedyny pracujący, w tym dniu pracownik Biblioteki, zostałam zmuszona odejść od stanowiska pracy mimo, iż w Bibliotece było kilku czytelników. Po odczytaniu i wręczeniu zwolnienia zostałam poinformowana, że muszę oddać klucze do Biblioteki, co uczyniłam. Pozwolono mi zabrać kilka osobistych rzeczy z mojego biura. Po kilku minutach wezwano ślusarza, który miał wymienić zamki w drzwiach. Tymczasem w moim biurze pozostało dużo rzeczy osobistych. Pracowałam przecież ponad 36 lat w tym samym miejscu. Ostatecznie do pomieszczenia które zajmowałam udało mi się wejść na kilkanaście minut i zabrać resztę rzeczy osobistych, dopiero w dniu 22 stycznia br. w obecności pełniącej obowiązki Dyrektora Pani Jolanty Bilskiej i przedstawicieli Policji.

 

Przez 36 lat byłam związana zawodowo z Biblioteką Publiczną Miasta i Gminy Krzywiń i przez cały ten czas należycie wykonywałam swoje obowiązki kierownicze. Wszystkie osoby, z którymi współpracowałam oraz czytelników zawsze traktowałam z szacunkiem. Nigdy nie działałam na szkodę instytucji, w której pracowałam.

 

Zawsze zabiegałam o dobro czytelników, przede wszystkim dzieci i młodzieży, dlatego przy kierowanej przez mnie Bibliotece powstały i funkcjonały: kółko plastyczne, zajęcia szachowe, zespół taneczny „Alemana”, „Kobiety z pasją” i wiele innych. Podczas wakacji letnich oraz ferii zimowych organizowałyśmy konkursy, warsztaty m.in. dziennikarskie i strażackie. Na organizowanych przez naszą Bibliotekę akademiach, przeglądach, występach widownia często sięgała kilkuset osób. Czasami zdarzało się, że pomagali nam w ramach wolontariatu członkowie rodzin, czytelnicy i sympatycy Biblioteki, młodzież szkolna i przedszkolna, studenci i ich rodzice. Zawsze cieszyło mnie, że udało się stworzyć wokół Biblioteki środowisko przyjazne rozwojowi młodych ludzi.

 

Po ponad 30 latach pracy na rzecz lokalnego środowiska nie zasłużyłam na zwolnienie mnie w taki sposób tuż przed nabyciem prawa do emerytury. W ostatnich dniach otrzymałam wiele słów wsparcia w tym ciężkim dla mnie czasie, za co serdecznie dziękuję. Sympatia i docenienie przez mieszkańców Naszej Gminy jest dla mnie najważniejsze, dlatego, że to tak naprawdę świadczy o tym, jakim byłam pracownikiem i Dyrektorem Biblioteki, a nie bezpodstawne oskarżenia sformułowane w przekazanym mi odwołaniu”

Poniżej skan oświadczenia wraz z podpisem:

 

do Góry