Tęcza Kościan – Trójka Nowa Sól. 40-minutowy koszmar!

W Wielki Piątek Tęcza Kościan rozegrała zaległy mecz z UKS Trójka Nowa Sól. Kościaniacy zapewnili kibicom 45-minutowy koszmar i “happy end” na koniec.

Początek spotkania nie wyglądał źle. Tęcza Kościan zdobyła dwa punkty, przeciwnicy jeden i stracili piłkę dając szansę kościaniakom na uzyskanie przewagi. Niestety nasi szczypiorniści szansy nie wykorzystali, między innymi dzięki świetnie funkcjonującej obronie gości z Nowej Soli. Ci doprowadzili znów do remisu i wydawało się, że mecz będzie toczył się “punt za punkt”. Niestety niewykorzystany przez Tęczę karny nie pozwolił wyjść znów na prowadzenie, ale spudłowali też przeciwnicy.

Około 10 minuty gra kościaniaków zaczęła nieco kuleć. Brakowało celności i pomysłu na przebicie się przez Obronę. Trójka zdobyła przewagę i zaczęła ją powiększać. Ze stanu 7:8 doprowadzili do 8:11, a pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 9:12. Przewaga dość spora biorąc pod uwagę poziom gry gości.

Druga połowa nie wyglądała lepiej. Trójka wyszła na 4-punktowe prowadzenie. Niecałe 20 minut przed końcem meczu mieli nawet 5 punktów przewagi. Wydawało się, że nic już tego nie zmieni. W 49 minucie goście nadal mieli 4 punkty przewagi. Wtedy kościaniacy ruszyli z mocnym atakiem i już w 53 minucie doprowadzili do wyrównania.

Mecz zaczął się praktycznie od nowa. Dobra postawa Adama Noskowiaka w bramce uchroniła przed utratą remisu i chwilę później to już Tęcza prowadziła. Na sekundy przed końcem meczu przy stanie 25:24 to kościaniacy mieli piłkę. Niestety stracili ją, dając szansę gościom na remis. Tak się jednak nie stało dzięki świetnej interwencji Michała Przekwasa. Odebrał piłkę rywalom i pewnie strzelił jeszcze bramkę w ostatniej sekundzie gry ustalając wynik na 26:24.

Już w sobotę kościaniacy gościć będą w Komprachcicach, a 17 kwietnia rozegrają najważniejszy chyba mecz, z Zew Świebodzin.

do Góry