W ubiegłym tygodniu sporo emocji wzbudziła wiadomość o powierzeniu funkcji dyrektora Kościańskiego Ośrodka Kultury i Miejskiej Biblioteki Publicznej Dariuszowi Łukaszewskiemu. Jaki jest plan nowego dyrektora na działalność tych instytucji?

Burmistrz Kościana, Piotr Ruszkiewicz, po głośnym nieprzedłużeniu powołania dyrektorom Kościańskiego Ośrodka Kultury i Miejskiej Biblioteki Publicznej, na początku stycznia ponownie zaskoczył mieszkańców. Powierzył kierowanie tymi instytucjami Dariuszowi Łukaszewskiemu, czyli osobie w Kościanie raczej niezbyt znanej. Jak tłumaczył burmistrz, spodobała mu się wizja Łukaszewskiego, dlatego powierzył mu stanowisko dyrektora na 12 miesięcy. Jaki jest więc plan nowego dyrektora KOK i MBP?

Ryzyko się opłaciło

Dariusz Łukaszewski to kościaniak i absolwent “Kolberga”. Po maturze na wiele lat wyjechał z miasta, ale wrócił kilkanaście lat temu. Niedawno dowiedział się o decyzji burmistrza i postanowił przedstawić swoją strategię działania tych instytucji. – Zadzwoniłem do burmistrza i usłyszałem, że nie jestem jedynym kandydatem, że jest już kilku aspirujących. Pomyślałem, że warto nadać sprawie jakiś tryb, wspomóc decyzję burmistrza. Napisałem czterostronicowy projektu, w którym zawarłem wizję funkcjonowania biblioteki i domu kultury dwuwariantowo. W starej rzeczywistości, kiedy możemy sobie pozwolić na festyny, wydarzenia, spotkania literackie, biesiady i koncerty oraz w nowej rzeczywistości covidowej, kiedy nie możemy sobie na to pozwolić – opowiada. Potem o sprawie zapomniał

Jak się jednak okazało, jakiś czas później otrzymał telefon od burmistrza. Doszło do spotkania, a później burmistrz powierzył mu kierowanie obydwiema instytucjami. Rozpoczął pracę 4 stycznia.

Plan nowego dyrektora, a raczej dwa plany

Jak tłumaczy nowy dyrektor, kultura to przede wszystkim odbiorcy. Bez jej adresatów, praktycznie nie istnieje. – W naszej covidowej rzeczywistości jedyną pewną formą komunikacji jest internet. W ciągu roku, na jaki powierzono mi tę funkcję, chcę przygotować i rozpocząć funkcjonowanie obu instytucji on-line. Przenosimy się z realu właśnie on-line – podkreśla. To zarówno zajęcia dla dzieci, konkursy, koncerty, filmiki. Możliwości jest sporo.

Jeśli jednak ograniczenia zostałoby zniesione, to ma plany na wiele imprez zarówno w KOK, jak i bibliotece, ale także w plenerze, oczywiście zgodnie z porą roku. Za przykład podaje tutaj chociażby festiwal miodu, koncerty, spotkania z autorami, czy nawet jogę i puszczanie latawców. – Każdy weekend powinien być zagospodarowany. Ludzie powinni mieć do wyboru, czy oglądać telewizję, czy przypadkiem oferta biblioteki i KOKu nie jest ciekawsza – mówi.

To plany oczywiście w dużym skrócie i uproszczeniu. Zapowiedzi są jednak ciekawe.

Nowa praca

Po nieprzedłużeniu umowy z dotychczasowymi dyrektorami wielu kościaniaków nie kryło swojego oburzenia. Nic więc dziwnego, że nowy dyrektor miał pewne obawy, jak ułoży się współpraca z pracownikami KOK i biblioteki. Obawy okazały się niepotrzebne. – Okazuje się, że spotykam ciągle życzliwych ludzi, bardzo kompetentnych. Objąłem zarządzanie dwoma zespołami o dużym potencjale. Mam nadzieję, że uda mi się tego nie zmarnować. Uważam, że dom kultury i biblioteka powinny nadawać w mieście ton – zaznacza Łukaszewski.

Dodatkowo chciałby powołać swojego rodzaju radę sponsorów/mecenasów kościańskiej kultury złożonej m.in. z przedsiębiorców. Mieliby oni wpływ na wydarzenia kulturalne, w zamian współfinansując je. Pozwoliłoby to wzmocnić finanse.

Co dalej?

Nowy dyrektor cały czas pracuje nad nowymi pomysłami. Jak zapewnia, stałe wydarzenia organizowane przez KOK i bibliotekę nie znikną. Chciałby jednak rozwinąć skrzydła obu instytucji, by przyszły dyrektor “mógł wzlecieć”. Nie wyklucza jednak wzięcia udziału w konkursie na to stanowisko, gdy ten zostanie ogłoszony. Termin takiego konkursu zależy jednak od tego, czy burmistrzowi uda się plan połączenia ośrodka kultury i biblioteki.

do Góry