Pijani kierowcy na S5 i w Gierłachowie

Dwa pijani kierowcy zatrzymani zostali w sobotę niemal w tym samym czasie. Do jednego zdarzenia doszło na drodze ekspresowej, do drugiego w Gierłachowie.

Jak widać pijani kierowcy to wciąż plaga na drogach. W sobotę po godzinie 19.00 na drodze S5 w okolicy Śmigla dwie kobiety, 34-letnia mieszkanka gminy Wielichowo i 33-letnia mieszkanka gminy Śmigiel zauważyły niebezpiecznie jadący pojazd marki citroen. Samochód jechał bez świateł i zjeżdżał to do jednej, to do drugiej krawędzi jezdni. Kilkakrotnie doprowadził niemal do zderzenia z innymi pojazdami. Kobiety jechały za samochodem i spostrzeżenia przekazywały służbom. W końcu citroen się zatrzymał.

Kobiety podeszły do pojazdu, by sprawdzić, czy kierowca nie wymaga pomocy. Mężczyzna, mówiąc bełkotliwie i łamaną polszczyzną, twierdził, że był jedynie pasażerem, a kluczyki od auta wyrzucił na pobocze. Czuć było od niego woń alkoholu, kobiety więc zostały przy nim do czasu przyjazdu policji. Jak się okazało kierowcą był 44-letni obywatel Gruzji. Badanie trzeźwości wykazało 2,35 promila alkoholu w jego organizmie. Mężczyznę zatrzymano do czasu wytrzeźwienia i wyjaśnienia sprawy, a pojazd przekazano na parking depozytowy.

W tym samym czasie doszło do drugiego zdarzenia z udziałem pijanego kierowcy, tym razem w Gierłachowie. Kierujący audi najechał na słup lampy ulicznej. Na sytuację tę zareagowali dwaj jadący z przeciwnego kierunku, 21 i 22-letni mieszkańcy gminy Krzywiń, którzy byli świadkami tego zdarzenia. Pośpieszyli do kierującego, aby udzielić mu pomocy. Okazało się, że ta osoba nie potrzebuje pomocy, a w jej oddechu wyraźnie wyczuli woń alkoholu. Wyjęli więc ze stacyjki pojazdu kluczyki, czym uniemożliwili kierowcy dalszą jazdę. Wezwali na miejsce mundurowych. Kierowcą okazał się 42-letni mieszkaniec gminy Krzywiń. Badanie trzeźwości wykazało 2,41 promila alkoholu w organizmie mężczyzny. Mężczyznę zatrzymano do czasu wytrzeźwienia i wyjaśnienia sprawy, a jego pojazd zabezpieczono na parkingu depozytowym.

do Góry