Obra remisuje u siebie z LKS Gołuchów [ZDJĘCIA]

Po pięciu meczach wyjazdowych Obra Kościan zagrała wreszcie na swoim boisku. Podejmowała LKS Gołuchów, z którym zremisowała 2:2.

W środę Obra Kościan zagrała zaległy mecz na własnym boisku z LKS Gołuchów. Wcześniej kościaniacy pięciokrotnie zagrali mecze wyjazdowe. Dwukrotnie zwyciężyli, dwukrotnie przegrali i raz zremisowali.

Środowy, zaległy mecz także zakończył się remisem. Pierwsza połowa gry w wykonaniu Obry była dość kiepska. Przez 45 minut na boisku dominowali goście, którzy już w 7 minucie objęli prowadzenie. Kościaniacy tworzyli sobie niewiele okazji, a tak naprawdę pierwszą ciekawa akcja rozegrała się w 20 minucie gry. Niestety nieskuteczna. W 30 minucie goście podwyższyli prowadzenie przeprowadzając niemal identyczną akcję jak w w przypadku pierwszego gola. Podanie z prawej strony boiska i strzał na długi słupek poskutkowały kolejną bramką. Wydawało się już, że do przerwy nic się nie zmieni. W doliczonym czasie z rzutu wolnego mocnym strzałem obok muru piłkę do siatki skierował Patryk Łakomy.

Połowa druga to już o wiele lepsza gra kościaniaków. W kilku przypadkach mieli okazję do wyrównania, niestety żaden z nich nie przyniósł rezultatu. Im bliżej końca meczu, tym piłkarze Obry budowali ciekawsze akcje. Przeciwnicy walczyli mocno, ale w samej końcówce meczu zamieszanie w polu karnym wykorzystał Krzysztof Tomczak i ustalił wynik na 2:2.

Warto dodać, że podczas meczu zbierano pieniądze na leczenie matki jednego z młodych zawodników obrzanki, Karoliny, która zmaga się z nowotworem. Symbolicznie mecz rozpoczął jej syn.

do Góry