W niedzielę, 6 listopada, już po raz szesnasty odbył się Międzynarodowy Kościański Półmaraton im. dra Henryka Florkowskiego.

Kościański półmaraton powrócił po dwuletniej nieobecności. Po raz ostatni odbył się bowiem w 2019 roku. W tym roku biegacze do pokonania mieli nową trasę z nowym miejscem startu i mety. Trasę bardzo krętą, na co zwracali uwagę po przekroczeniu linii mety.

Zawody wygrał pochodzący z Białorusi, ale od niedawna mieszkający w Lesznie Roman Adamovich uzyskał rewelacyjny wynik, bo linię mety przekraczył z czasem 1:04:25. – Fajna trasa, fajna organizacja, wiał trochę mocno wiatr. Czas dobry, to moja życiówka. Było ciężko, bo inni zawodnicy gonili. Jestem z Białorusi, ale wyjechał stamtąd i jakieś dwa miesiące mieszkam w Lesznie – mówił po przekroczeniu linii mety.

Jak drugi do mety dobiegł Bogdan Semenovych z Kijowa w Ukrainie z czasem 1:05:44, a trzeci Kyeva Cosmas Mutuku z Eldoret w Kenii (1:07:15). Na 10 miejscu zawody ukończył Krzysztof Szymanowski z Kościana, który kościańskie ulice zna doskonale. – To już mój dziewiąty półmaraton w Kościanie. Oceniam bieg jako fajny, ale  trasa bardzo zakręcona. Jako kościaniak to wiedziałem czego się spodziewać, choć na zmęczeniu już się myliłem, a chłopak, co ze mną biegł też błądził. U siebie się jednak biega najlepiej. Dziękuje kibicom za wsparcie. Tempo było mega szybkie, powiedziałbym, że zbyt szybkie, bo miałem na ten bieg inny pomysł, ale dzięki chłopakom zrobiłem dobry wynik, ale też przecierpiałem pół biegu – opowiadał po dobiegnięciu do mety.

Wśród kobiet zwyciężyła Victoria Kalizhna z Ostrowa Wielkopolskiego z czasem 1:13:31. Druga była Natalia Semenowych z Kijowa (1:14:15), a trzecia mieszkająca w Lesznie Ukrainka Maryna Nemchenko z wynikiem 1:15:45.

W sumie w zawodach wystartowało ponad 700 osób.

do Góry