Juna-Trans Women mistrzem Wielkopolski! [ZDJĘCIA]

Po raz trzeci z rzędu piłkarki Juna-Trans Women Stare Oborzyska zwyciężyły w finale wojewódzkim Pucharu Polski. Pokonały 8:1 drużynę Ka 4 resPect.

Zawodniczki Juna-Trans Women Stare Oborzyska pokonały w finale Pucharu Polski na szczeblu wielkopolskiego ZPN drużynę Ka 4 resPect. Mimo, że był faworytkami, to zwycięstwo wywalczyły w rewelacyjnym stylu, pokonując rywalki 8:1.

Już od pierwszej akcji oborzynianki pokazały, to właśnie im puchar się należy. Niewiele brakowało, by w pierwszej minucie już wyszły na prowadzenie. Chwilę później było już jednak 1:0. To za sprawą Dobrosławy Skorupskiej, która mocnym strzałem z rzutu karnego, po rękach bramkarki rywalek, umieściła piłkę w bramce. Rzut karny podyktowany za faul w polu karnym na Karolinie Wlekłej. Kolejne dwa gole należały do tych najładniejszych. Najpierw z rzutu wolnego, wykonanego z daleka od bramki, wynik podwyższyła Eliza Ostrowska, a później w podobnej sytuacji na 3:0 strzeliła Laura Czudzińska. W obu sytuacjach piłka przeleciała przez ręce bramkarki z Krobi, dla której nie był to dobry dzień, choć należy podkreślić, że miała też swoje “momenty”. Wynik do przerwy pozostał już niezmienny, ale warto zwrócić uwagę, że przeciwniczki łatwo nie odpuszczały i walczyły z całych sił.

Drugą połowę zawodniczki rozpoczęły mocno. Najpierw wynik do 4:0 podwyższyła Patrycja Sutkowska, a w następnej akcji z pierwszego gola cieszyły się zawodniczki Ka 4 resPect. Strzeliła go Natalia Andrzejczak. Po jednym z rzutów rożnych i w zamieszaniu pod bramką gości oborzyniankom nie udało się skierować piłki do siatki, ale zrobiła to jedna z rywalek. Tuż po tym w ładnej, solowej akcji zaprezentowała się Joanna Ostant, ale tutaj świetna interwencją popisała się bramkarka rywalek, dobiła za to Wlekła. Na 7:1 podwyższyła ponownie Sutkowska, a wynik ustaliła Ostrowska, znów z dalekiego rzutu wolnego.

Wynik ten pokazał, że piłkarki Juny zasłużyły na tytuł mistrzyń. Radości nie kryły zawodniczki, kadra drużyny, a przede wszystkim kibice, którzy odpalili race. Zawodniczki z kolei założyły specjalnie na tę chwilę przygotowane koszulki.

– Cieszę się z tego, ale mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy grac już o wyższe cele. Wszystko było super, może poza dwiema minutami, ale tym dziewczynom wszystko się zapomina. Tak więc wszystko było idealnie. Przed nami trudne mecze ligowe. Interesuje nas jednak tylko i wyłącznie wygrywanie. Chcemy w końcu grać wyżej – podsumowuje spotkanie Marcin Adamczak, trener Juna-Trans Women Stare Oborzyska.

do Góry