Dworek Wańkowiczów zabytkiem? Problem czy szansa?

Dworek Wańkowiczów w Jerce najprawdopodobniej trafi do rejestru zabytków. Gmina Krzywiń zamierzała dworek sprzedać. Wpis do rejestru może być więc sporym utrudnieniem, ale też szansą, jeśli pojawi się jakieś wsparcie finansowe na jego remont i utrzymanie.

Dworek Wańkowiczów powstał w XIX wieku. W dwudziestoleciu międzywojennym należał do Witolda Wańkowicza, brata słynnego reportażysty Melchiora, który również mieszkał w Jerce podczas studiów. W 1993 roku dworek wyremontowano i zlokalizowano w nim gminne przedszkole, które działało do 2017 roku, do czasu wybudowania nowego. Od tego czasu dworek stoi nieużytkowany, a gmina postanowiła go sprzedać. To się jednak nie udało.

Niedawno dworek odwiedzili inspektorzy z Narodowego Instytutu Dziedzictwa, by ocenić wartość historyczną, artystyczną i naukową obiektu. Ocenić też mieli, czy dworek należy wpisać do rejestru zabytków. Ich opinia mówi jednoznacznie.

– Dworek Wańkowiczów w Jerce jest jedynym zachowanym obiektem w Polsce, w którym przebywał Melchior Wańkowicz i o którym pozostał ślad w jego literaturze. […] Z tego względu jego zachowanie jako świadectwa minionej epoki leży w interesie społecznym. […] Ponadto dwór w Jerce wraz z pozostałościami parku jest ostatnim widomym znakiem istnienia dawnego majątku ziemskiego i tradycji sięgających średniowiecza. […] W związku z powyższym tzw. Dworek Wańkowiczów winien być wpisany do rejestru zabytków – czytamy w opinii NID.

Co dalej?

Zgodnie z opinią dworek zostanie najprawdopodobniej wpisany do rejestru zabytków. Fakt ten spowoduje, że wzrosną koszty gospodarowania nim i wszelkich remontów. – Na pewno jesteśmy przed decyzją. Albo zwrócimy się do Skarbu Państwa, żeby to przejęli, albo przygotujemy jakiś plan funkcjonalno-użytkowy za zgodą konserwatora. Wtedy będziemy czekać aż władze rządowe pomogą nam go zrewitalizować. Jeśli z kolei dworek nie zostanie zabytkiem to na tę chwilę podjęliśmy decyzję, żeby go nie sprzedawać. Może pojawią się jakieś środki zewnętrzne – mówi Bartosz Kobus, sekretarz gminy Krzywiń.

Decyzja co do dalszego losu dworku zależy od wpisania go do rejestru. Jeśli wpis taki pozwoliłby na pozyskanie pieniędzy, by go wyremontować, to może być to dla niego sporą szansą. To jednak mało prawdopodobny scenariusz. Najpewniej po wpisie do rejestru zabytków dworek nadal będzie nieużytkowany, a gmina będzie wykonywała tylko pilne, niezbędne remonty.

do Góry